Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: zaburzenia sensoryczne





Temat: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychiczny
Dzięki "szalicja"za informacje-och,jakie by to było piękne,gdyby to
było takie proste....Trudno mi jednak uwierzyc w taką hipotezę u
mojego dziecka.Diagnozy właściwie jeszcze nie mam(jesli chodzi o
autyzm),bo czekam na spotkanie w Synapsis,ale rozpoczęłam już
terapię SI.Sama jednak widzę wiele objawów autystycznych i to od
dawna,a grzyb candida mógł pojawic się czysto przypadkowo(po kuracji
antybiotykami)dziś byłam z wynikami u l.rodzinnego i ona mówiła,że
to nie jest jeszcze cięzki szczep candidy i przepisała syrop.Szukam
jakiegoś dobrego specjalisty od leczenia tego grzyba w
Bydgoszczy,ale jest ciężko-zresztą jak z całą polską służbą
zdrowia.Strasznie boję się o synka,ale wiem,że jesli to nawet
autyzm,to wczesna terapia i leczenie mogą ten stan cofnąć-dlatego
chcę działac a nie miec nadzieję,że mam czas,bo on jest jeszcze
malutki.A co miałaś na myśli pisząc ,że przerost candidy nastepuje z
graniczen dietowych,jakie osoby autystyczne sobie narzucają?Chodzi o
to,że one nie chcą jeść wszystkiego?Mój mały nie chce jeść kawałków
pokarmu,tzn,nie chce ich gryzc-oprócz tego nie jest smakoszem owoców
i nic sam nie bierze do buzi-ale tak ogólnie zawsze staram mu się
zapewnic pełnowartościowy posiłek.Terapeutka od SI twierdzi,że to
jest wynikiem jego zaburzeń integracji sensorycznych,ale też martwię
się,że to objaw autyzmu.



Temat: Szarlatani leczą dzieci
Szarlatani leczą dzieci
to tytuł artykułu z najnowszego Przekroju.
www.przekroj.pl/galerie_archiwalne_galeria.html?galg_id=1358
NIestety samego artykułu nie ma w sieci.

Opisane są w nim metody terapii róznych zaburzeń ( w tym autyzmu), zdaniem
autorki artykułu, słabo udokumentowane medycznie, niebezpieczne albo wręcz
szkodliwe dla dzieci a powszechnie stosowane w Polsce, często wręcz
refundowane przez NFZ.

Terapeuci je stosujący w artykule zostali nazwani szarlatanami albo hienami.
Do takich metod zostały zaliczone między innymi:
rehabilitacja metodą Vojty, integracja sensoryczna, suplementowanie,
chelatacja, kinezjologia edukacyjna, Domana-Delacato i inne.

Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii, choć niestety muszę Was odesłać do
wersji papierowej gazety.






Temat: Kiedy zuważyłyście pierwsze objawy?
iwszonek,napisalam do Ciebie mail. Jesteśmy już po diagnozie w
Scolarze.
A pierwsze objawy? Wiele rzeczy u małego wynikalo z zaburzeń
intergacji sensorycznej, wiec miał mniej niż rok - nie przytulał sie
do nas, kulił sie jak dzieci biegały, nie brał udziału w zabawach
ruchowych itd. Jak miał 2,5 roku trariłna zajęcia przygotowujące do
przedszkola i tam w grupce dzieci zachowywał sie inaczej. Pierwszy
rok przedszkolatragedia, przesiedział w kącie. W nowym przedszkolu
już jest dobrze ale nadal w zachowuje sie troche inaczej, pani nie
potrafi powiedzieć nawet na czym ta innosc polega...
Teraz jak mamy "papier" mam nadzije ze uzyskamy jakąs pomoc i ze nie
usłysze wiecej od psychologa ze mam rozwydrzone dziecko i ze to ja
go do takiego stanu doproadziłam ;-(



Temat: Pytanie
Pytanie
Witam.
Mikołaj w maju skończy 6 lat. Chodzi do przedszkola już 3-ci rok.Jest
podejrzenie u Niego zaburzeń integracji sensorycznej.
I teraz mam pytanie...nie wiem czy ja już ześwirowałam- W grupie u
Mikołaja jest pani,której Mikołaj nie lubi bo mówi że ona na niego
krzyczy. Dzisiaj czekając na niego w przedszkolu (byłam po niego
wcześniej bo chciałam żeby pani psycholog,która miała dzisiaj w
przedszkolu dyżur zobaczyła go i chciałam z nią porozmawiać,Mikołaj
był wcześniej uprzedzony że będe po niego wcześniej) usłyszałam na
korytarzu jak pani się drze na całe przedszkole że Mikołaj ma zjeść
obiad,a on chciał już do mnie iść bo wiedział że na niego czekam.
Pani mu nie pozwoliła. W końcu jak już wyzszedł to cały się zanosił
od płaczu i wogóle go nie mogłam uspokoić...I teraz mam pytanie-czy
ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie czy pani w przedszkolu może
się drzeć na dzieci?
Pozdrawiam.



Temat: szczypie sama się !
A ile miała Twoja córka jak tak się "katowała"? Robiła to podczas karmienia
piersią? Zuzia oprócz tego, ze robi to podczas karmienia to podczas przewijania
szczypie sie obiema rączkami w biodra, udka albo brzuszek które są an wierzchu
podczas przebierania (( Czy to nie ma jakiegoś związku z zaburzeniem
integracji sensorycznej (oczywiście w jakimś łagodnym objawie)??




Temat: trzymajcie kciuki
Aga, ale ta diagnoza to nie wyrok. To określenie obszarów jakie są zaburzone
pod kątem procesów sensorycznych i wskazówka, jak należy postępować, by je
zminimalizować lub zlikwidować.
Głowa do góry. Wreszcie będziesz wiedziała jak pracować z dzieckiem, by mu się
żyło coraz łatwiej a przede wszystkim, by zaczęło osiągać sukcesy :-)




Temat: " dziwne " zachowania trzylatka w przedszkolu...ra
Nie widzę w opisie twojego dziecka niczego, co mogłoby wskazywac na
autyzm. Problemy z zachowaniem mogą wynikać z zaburzeń uwagi,
problemów z integracją sensoryczną. Dziecko autystyczne, 3 letnie
nie bawi się w ten sposób, wyobraźnię ma bardzo ograniczoną i
funkcjonuje w obrebie schematów i powtórzeń. Mały wykazuje empatię,
zauważa kiedy jesteś smutna, próbuje cię pocieszać. Sama jestem
psychologiem i mam dwch synów. U starszego jest podejrzenie ZA,
młodszy zupełnie zdrowy, więc na codzien obserwuje jak bardzo się
róźnią.



Temat: Agresywne dziecko-jak mu pomóc??
A mówi coś na ten temat?Pytałam o przejawy agresji, bo cęsto dzieci
agresywne mają zaburzenia integracji sensorycznej i ta ich niby
agresja nie ma podłoża w emocjach tylko w niedostymulowanych
zmysłach. Ale to oczywiście nie jest reguła. czy ta agresja była od
zawsze, czy pojawiła się dopiero w szkole? I czy bije dzieci w
szkole , czy w domu też się tak zachowuje? Czasami takie zachowania
to chęc zwrócenia na siebie uwagi. Naprawdę przyczyn może byc
tysiące.



Temat: zajęcia ruchowe dla dzieci Sherbourne - w Gai
zajęcia ruchowe dla dzieci Sherbourne - w Gai
Witam. Jeśli są chętni na takie zajęcia-metodą Weroniki Sherbourne-
to ośrodek gaja z ul.Odrodzeniaprowadzi zapisy.
Sa one przeznaczone dla dzieci z róznymi rodzaju dysfunkcjami
społecznymi, opóźnieniem mowy, niepełnosprawnością, adhd ale tez
zdrowych.
Nie agituję -nie mam z tym osrodkiem nic wspólnego. Po prostu
zapisałam swoją córkę(opóxnienie mowy) a warunkiem rozpoczęcia zajęć
jest zebranie grupy-narazie jest zapisane 2 dzieci.
Musi byc minimum 4.
Aha-czy ktos ma jakies doświadczenia z terapeutami tam pracującymi?
Moze ktoś diagnozował zaburzenia integracji sensorycznej u nich?




Temat: co to oznacza?
WItam Cie serdecznie
objawy o ktorych wspominasz mogą miec zwiazek z ukłądem przedsionkowym (zmysl
rownowagi)- i jesli sa jego jakies zaburzenia, to wowczas bardzo dobra jest i
wzakazna Integracja Sensoryczna. moze warto skontaktowac sie z psychologiem -
tak asekuracyjnie. DObrze jest tego nie bagatelizowac, lepiej dowiedziec sie i
spac spokojnie.
Czy dziecko lubi turlac sie? chodzić po drabinkach, czy lubi byc podrzucane do
gory?
pozdrawiam



Temat: Moja Maja
Witaj,

moj synek ma rowne 2 latka i daleko mu jeszcze do Twojej coreczki. On nie mowi w ogole niczego, co moznaby zrozumiec. Ostatnio jest juz o tyle lepiej, ze gada caly czas, ale tylko w swoim jezyku. Do tego synek chodzi na palcach i zupelnie nie rozumie polecen. Gdybym mu powiedziala, zeby pozbieral kredki, to w ogole by nie zareagowal. Jedyne co jest pocieszajace, to to, ze ma dobry kontakt wzrokowy. Zjechalismy juz mase lekarzy, psychologow, psychiatrow itp. Nikt, nic nie mowi, nikt nic nie wie. Czekamy na wizyte w Synapsis. Chodzimy od niedawna na zajecia z integracji sensorycznej, do logopedy i na terapie c-k. Stosujemy od kilku miesiecy diete taka, jaka sie zaleca przy autyzmie.
Synek mial wzmozone napiecie miesniowe, ale pediatra mowil, ze wymyslam i przez jego gadanie nic nie zrobilismy, by synkowi pomoc. Zaczal siadac sam w wieku 8-miesiecy.
Na moje oko Twojej coreczce nic nie jest, nie wiem czy ona ma zaburzenia mowy. W koncu dzieci w tym wieku nie musza duzo mowic, mysle, ze miesci sie w normie, a za kilka miesiecy zacznie pieknie mowic calymi zdaniami.
Na pewno dla wlasnego spokoju nie zaszkodzi jak obejrza coreczke w Synapsis. Mozesz ja rowniez zapisac na zajecia SI, bo ta forma terapii moze pomoc jej w rozwoju mowy, ale naprawde z opisu wynika, ze coreczka rozwija sie swoim, ale jak najbardziej prawidlowym tempem:)

pozdrawiam




Temat: alalia ekspresywna
>zuzanna292 napisała:
-mała sprawność aparatu artykulacyjnego,
-słaba sprawność manualna,
-intelektualnie rozwija się prawidłowo,
-opóżniony początek siadania,chodzenia.<

Byc moze wystepują też zaburzenia integracji sensorycznej, co jest problemem
nie korowym, tylko struktur podkorowych (wcześniejszych rozwojowo niz kora),
ale właśnie na bazie tych struktur buduje sie kora mózgowa i jej sprawność.




Temat: Czy to moze byc autyzm???Martwie sie :-( Pomozcie
Ja też mam bliźniaki (4 lata, chłopcy). Sytuacja jest też podobna, mimo iż
urodzili się z jednakową wagą, to jeden rozwijał się szybciej, a drugi wolniej.
Marek gada jak stary, wręcz można z nim filozoficzne dysputy prowadzić, a
Mateusz jest dopiero na etapie powtarzania, ma stwierdzone opóźnienie rozwoju
na tle cech autystycznych i sporo zaburzeń procesów sensorycznych. Walił głową
o wszystkie twarde powierzchnie i kręcił się i huśtał bez opamiętania. Reszta
była w porządku.
Myślę, że nie masz się czym martwić, bo Kamil chętnie się bawi z bratem i to w
takie zabawy bardziej abstrakcyjne, no i komunikacja z nim jest dobra. Nasz
Mateusz często mówi językiem z filmów i reklam, ale już teraz po roku terapii
SI komunikuję się też z nami, choć mówi o sobie najczęściej w 2-giej osobie.

Widzę, że wymuszanie wszystkiego płaczem, waleniem głową - to specyfika
bliźniaków. Jakoś muszą zwrócić uwagę mamy na sobie, innymi słowy "wyróżnić"
się spośród rodzeństwa. Najważniejsze to nie ulegać takim szantażom i nie
reagować, bądź ostentacyjnie pokazać, że nie zwracasz uwagi na takie zachowania
(wyjść z pokoju i zająć się jakimś innym, "głośnym" zajęciem - od razu złość
przchodzi). Konsekwencja jest tu bardzo ważna, choć wiem, że bardzo trudna.



Temat: zaburzebnia integracji sensorycznej
zaburzebnia integracji sensorycznej
Czy zaburzenia integracji sensorycznej można całkowicie wyleczyć
pprzez terapie???



Temat: Metoda SI - jakie wykonujecie ćwiczenia?
dzięki wszystkim i czekam na ten wątek odnośnie zaburzeń mowy i słuchu a
zaburzeń sensorycznych jako całości. Pzdr.



Temat: Odpampersowanie.
A może to wynika z zaburzeń sensorycznych? Albo z ugruntowanego
przez co najmniej wa pierwsze lata schematu - pielucha = bezpieczne
zalatwianie. A tak jak każe przełamanie stereotypu u autystyków
równa się nauce, cierpliwości i konsekwencji, no i czasu.



Temat: Integracja sensoryczna na Ursynowie
Integracja sensoryczna na Ursynowie
Syn ma ma zaburzenia procesów integracji sensorycznej i szukam dobrego ośrodka
na Ursynowie. Czy możecie polecić ośrodek i terapeutę, który dobrze prowadzi
takie zajęcia?



Temat: INTEGRACJA SENSORYCZNA
INTEGRACJA SENSORYCZNA
Czy w Mińsku można zdiagnozować zaburzenie integracji sensorycznej u
dziecka?



Temat: Integracja Sensoryczna - wynik i co dalej?
Magdalenko brak zaburzeń SI (jak było w diagnozie) też sugerowałby, ze
niekoniecznie autyzm, bo zaburzenia integracji sensorycznej buduja fazę pre-
autystyczną, a potem ulegaja utrwaleniu dajac obraz autyzmu z jego
najwazniejszymi kryteriami..




Temat: Teksty z bajek-synek cały czas....
Samo to raczej nie minie. Czy robiłaś diagnozę pod kątem zaburzeń
integracji sensorycznej (SI)? Jeśli nie to może warto? Skoro tak
kategorycznie wykluczono zaburzenia ze spektrum autyzmu.
Tylko, że terapia si jest niestety odpłatna.




Temat: Zaburzenie ośrodkowej koordynacji Nerwowej
Bądźcie czujne, bo ZOKN (lub ZCKN) są widoczne później jako zaburzenia
integracji sensorycznej, co czesto daje obraz w opóźnieniu mowy (chociaż nei
jest to jedyne krytetium)




Temat: "organoleptyczny" dwuipółlatek
Nie znam się za bardzo na tym, ale może to objaw zaburzonej integracji
sensorycznej? Za mała wrażliwość w obrębie jamy ustnej i stąd potrzeba większej
stymulacji? Anaj by więcej na ten temat napisała




Temat: Rozwój dziecka z alalią
Dunia, Twojego synka trzeba zdiagnozować pod kątem zaburzeń
integracji sensorycznej (rzuca sie na początek - nadwrażliwość
dotykowa i podwrażliwośc układu przedsionkowego), co czesto ma wpływ
na rozwój mowy.




Temat: kazali mi wypisać dziecko z przedszkola,- agresja
proponuję diagnozę w kierunku zaburzeń Integracji Sensorycznej. skrzyżowana
lateralizacja ( w wieku przedszkolnym jeszcze i tak nie ustalona ) stanowi
najprawdopodobniej tylko element problemu.



Temat: Rada dla wszystkich
Terapia SI jest bardzo obszernym zagadnieniem, zaburzenia integracji
sensorycznej przekładają się na funkcjonowanie dziecka w bardzo
wielu obszarach, najlepiej odszukać to sobie w googlach i poczytać.



Temat: AUTYZM czy nie?
mojego przedszkolanki tez podejrzewaly o autyzm. Zreszta mial wiele podobnych
objawow- nie mowil do 3,5 r.z.. Okazalo sie, ze ma zaburzenia integracji
sensorycznej. U tak malego dziecka chyba trudno jest zdiagnozowac autyzm.



Temat: Jeśli nie autyzm to co?
zaburzenia integracji sensorycznej
celiaklia

pewnie jest ich znacznie wiecej, ale te to podstawa




Temat: Jeśli nie autyzm to co?
Z chorób należy sprawdzić genetyczne (głównie Kruchy X) i
metaboliczne (głównie z grup chorób spichrzeniowych).
Kandydoza czy zaburzenia integracji sensorycznej mogą znacznie
zaburzać rozwój, ale same z siebie go nie udają.




Temat: Psycholog dziecięcy
sayyes
jesli juz sie odezwałas, wiesz może gdzie w Łodzi mozna zdiagnozowac zaburzenia integracji sensorycznej? Może sa jakies zajęcia? warsztaty?




Temat: Co "daje" zdiagnozowanie autyzmu?
ao2003 napisała:
Iwpal Ty jestes psychologiem , pewnie masz jakies rozeznanie w tych wszytskich
terapiach ..<
No co CI mam powiedzieć... Nie ma jednej terapii dobrej dla wszystkich, a
behawiorka w klasycznej postaci, z rozbudowanym systemem kar i nagród nadaje
sie dla dzieci... mniej zaburzonych. Dzieci głeboko zaburzone mają wiecej
zaburzeń sensorycznych i dysfuncji w integracji sensorycznej, wiec praca nad
zachowaniami (załozenie behawioralnej) ma średni sens bez pracy nad
zaburzeniami sensorycznymi, bo wygaszając jedno zachowanie, równoczesnie
produkujemy drugie.
Z doświadcenia - znam dzieci pięknie idące na bebawioralnej, ale głównie takie,
których potzreby sensoryczne zostały zrozumiane i zaspokojone i takie, które w
ogóle przy tej terapii nie robią postępów, tylko wzmaga sie w nich agresja z
powodu niezrozumienia potrzeb.
U dzieci głebiej zaburzonych - to orka na ugorze i czesto stymulator
autoagresji oraz koniecznośc wprowadzania drastyczniejsztch procedur "uczenia"
(przytrzymywanie, krępowanie itp), nie wzglębiając sie, z czego jakies
zachowanie wynika (a często jest po prosu wynikeim cierpienia z powodu
nadwrażliwości i niedowrażliwosci)

>Poza tym powiedzieli mi przy diagnozie ze 3-4 latkom sie nie mierzy ilorazu
inteligencji.<
Ano racja, bo u mniejszych dzieci można zaledwie oszacować poziom dojrzałości
umysłowej, sprawdzić harmonijnosc poszczególnych sfer rozwoju (ale musi to
zrobic psycholog metodami psychologicznymi, a nie pedagog testami
pedagogicznymi); iloraz inteligencji da sie wyliczyc najwcześniej od 6 roku
życia, jezeli dziecko nadaje sie do wspólpracy w zakresie przeprowadzenia testu
wechslera.

>> w wielu sferach był na swoj wiek w wielu przewyzszał swój wiek no i w kilku
> dużo ponizej ogólnie prawie roczne opóznienie> Widząc go panie z osrodka były
bardzo zadowolone(jęsli tak mozna powiedzieć)bo dobry materiał do ich terapii ,
bo wsolpracuje ale nic nie wspomniały ze to dla uposledzonych czy zaburzonych
bardzo....<
No przecież muszą mieć sukcesy w terapii ;-)
W wielu ośrodkach do terapii przyjmuje sie tylko dzieci, które "rokują", a
reszta dostaje ogólne zalecenia.




Temat: co to jest diagnoza SI?
Zaburzenia integracji sensorycznej to zaburzenia w odbiorze bodzcow
zmyslowych: wzroku, sluchu, dotyku, smaku, zapachu, orientacji ciala
i rownowagi. Zaburzenia SI czesto pokrywaja sie z zaburzeniami
autystycznymi, z tym, ze zdarzaja sie wypadki, gdy dziecko z
zaburzeniami SI wyksztalca cechy autystyczne (nie radzi sobie z
nadwrazliwoscia na bodzce wiec sie wylacza), w takim wypadku
odpowiednia terapia moze zupelnie wyleczyc "autyzm", u wielu dzieci
z rzeczywistym autyzmem wystepuja zaburzenia odbioru bodzcow, w
takim wypadku terapia moze sporo poprawic, ale autyzm ustala limit,
ktorego dziecko nie bedzie w stanie przeskoczyc. Zaburzenia SI to
czesto brak "wspolpracy" miedzy poszczegolnymi zmyslami, dziecko
odczuwa kazdy osobno, niektore zmysly moga byc zbyt wyczulone na
bodzce, dziecko wowczas jest nadwrazliwe np na dzwieki czy dotyk,
ale moze byc wrecz odwrotnie. Moj mlody dostal szczegolowa diagnoze
tydzien temu, po kilku miesiacach dokladnych testow i stercie list
wypelnionych przeze mnie i nauczycielke. Okazalo sie, ze np ma
nadwrazliwosc na dzwieki i obrazy (widzi kazdy detal w zasiegu
wzroku), co utrudnia mu koncentracje, przy czym np nie odczuwa
dobrze pozycji wlasnego ciala i dotyku, przez co ciagle jest w
ruchu, szuka kontaktu fizycznego itp. Glowenie przez te "nieczucia"
ma spore problemy z motoryka, dlugo sadzilismy, ze ma to zwazek z
wrodzona wiotkoscia stawow (tzn wyginaniem ich "w druga strone"),
teraz okazalo sie, ze prawdopodobnie dosc szybko mlody bedzie mogl
sporo nadrobic. Koordynacje ma do kitu, a przez zaburzenia
orientacji boi sie np wspinac po drabinkach, za to na karuzeli
moglby sie krecic, chocby wszyscy dookola haftowali. Dzisiaj
zaczynamy terapie i jestem bardzo ciekawa jak to bedzie wygladac.
Mamy testowac poduszki do siedzenia, dziecko, zeby sie skoncentrowac
musi byc w ruchu, wiec dostanie taka gumowa poduszke, na ktorej caly
czas bedzie sie kolysac. Po wakacjach w szkole bedzie robic swoje
zadania ze sluchawkami na uszach z cicha muzyka klasyczna (ktora
uwielbia!), zaczynam sie wglebiac w dobor repertuaru, ma to mu
zapewnic odpowiedni poziom bodzcow sluchowych jednoczesnie
ograniczajac dostep wszystkich szelestow, stukow, szuran itp
z "zewnatrz", co go w szkole strasznie rozprasza. Wedlug planu ma
robic niesamowite postepy w krotkim czasie i do terapeutki mam pelne
zaufanie wiec ciekawa jestem niezmiernie, bo wiem, ze nie sa to cele
wyssane z palca a rzeczywiste mozliwosci mojego syna:-)



Temat: Pogubiłam się-pomóżcie proszę.
Napisze Ci, jaka byla nasza droga (zaznaczam, ze diagnozowalismy w
Warszawie):
1)w wieku niecalych 2 lat wizyta u specjalisty integracji
sensorycznej (sama doszlam do tego, ze problemy moga byc zwiazana z
zaburzeniami SI - poczytaj i zobacz czy wiele przejawow zaburzen
sensorycznych pasuje do Twojego dziecka) - potwierdzona diagnoza
zanurzen SI
2) praktycznie jednoczesnie wizyta u neurologopedy, gdzie mowilam
tez o problemach z jedzeniem, wtedy jeszcze moje dziecko nie bralo
lyzeczki do ust i jadlo bardzo wybiorczo - neurologopeda byla
pierwsza osoba, ktora napomknela o autyzmie (chociaz ja juz
wczesniej mocno sie z tym tematem zapoznalam ;-), wiec szoku nie
bylo)
3)podjeta terapia SI i zapisanie sie do osrodka Synapsis
(oczekiwanie okolo roku)
4)w trakcie oczekiwania (bo jednak mojej cierpliwosci nie starczylo
na rok ;-) 2 prywatne wizyty u psychiatry i psychologa zajmujacych
sie autyzmem - podejrzenia, ale nie diagnoza jeszcze, ze Zespol
Aspergera to moze byc
5) w wieku 2,5 roku podjeta terapia logopedyczna
6) wizyta w Synapsis - kaza zapomniec o autyzmie, ktorego nie
stwierdzili
7) na chwile zapomnialam, ale mnie cos uwieralo, pomimo, ze dziecko
zrobilo duze postepy jesli chodzi o mowienie i zachowanie w sumie tez
8) wizyta w drugim osrodku diagnozujacym autyzm (Instyt na
Sobieskiego w Warszawie) - tam po 3 wizytach diagnoza - Zespol
Aspergera
9) w miedzyczasie jeszcze na polecenie prywatnej psychiatry -
badania sluchu, bafania genetyczne i czekamy jeszcze na metaboliczne
i w kierunku celiakii)
10) dawno temu i w miedzyczasie kilkakrotne badania kalu w kierunku
candidy (i tu mam problem, bo raz wychodzi ze jest, raz, ze nie, a
raz ze bardzo nieliczna) - leczenia zadnego nie podejmowalam na razie




Temat: Opóźniona mielinizacja?
Wczoraj znalazłam to forum.
Jestem mamą trzyletniego Alka, u ktorego zdiagnozowano autyzm. O tym zaburzeniu
dużo nie będę się rozpisywać. Jdnym z jego symptomów jest bardzo słaby i
opóźniony rozwój mowy. Wasze wypowiedzi będa dla mnie cenne ponieważ moje
dziecko może nauczyc się mówić, a droga do tego będzie podobna jak droga
Waszych dzieci.
Właśnie zapisałam się do Pani Ewy Grzybowskiej do ośrodka w Helenowie na
diagnozę zaburzeń sensorycznych Alka. Dużo tutaj piszecie o tym.
O mielinizacji słyszałam i zastanawiam się czy ktos myśli może o jakiejś
szczepionce w tym zakresie :)
Słyszałam również, że dzieci rehabilitowane w wyniku zbyt dużego napięcia
mięśniowego (lub zbyt małego) moga mieć opóźnioną mowę. Tak powiedziała
rehabilitantka mojej koleżance; jej synek rozgadał się w granicach drugich
urodzin, więc oźnienia dużego nie miał, ale jako 18-miesięczny bobas nie mówił
prawie nic, jak mój Alek zresztą (wówczas u mojego synka nic nie wskazywało na
autyzm).
Sądzę, że dzieci nie powinny byc nakłaniane, zmuszane do mowy; powinno się je
zasypywać słowami i dźwiękami,nakłaniać do nasladowania; reżyserować sytuacje
tak, aby komunikowały się słownie. Sądzę, że pomysł z przedszkolem dla
milczącego malucha jest dobry, pod warunkiem, że dziecko nie ma żadnych
zaburzeń psychologicznych.
Opóźnienie mowy ma powiązania neurologiczne, ale nie każdy neurolog na to
wskaże. Nam neurolog przepisał np witaminę B6 poprawiającą pracę układu
nerwowego; Alek brał również nootropil, który usprawnia pracę mózgu i pomaga w
problemach logopedycznych. W jego przypadku nie na wiele sie to zdało, ale być
może zalezy to od przyczyny braku mowy.
N stronie dzieci.org.pl jest forum dla rodziców dzieci autystycznych; znajduje
sie tam bardzo dobry wątek o rozwoju mowy, ćwiczeniach stymulujących mowe u
dzieci, itd. Nie bójcie się tam zajrzeć, bo to duże źródło wiedzy dla rodziców,
których dzieci mają problem z mową. Niezależnie czy dziecko jest autystyczne
czy nie.



Temat: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne - objawy
Reagowanie histerią na zmiany np. zakończenie jednych zajęć i
wyjście na spacer może oznaczać dwie rzeczy i można spokojnie sobie
z nimi poradzić, tylko sposobem. W obu przypadkach Dziecko nie
rozumie co się będzie działo i nie rozumie dlaczego ma przerwać coś
co sprawia mu przyjemność. Mój Wojtek tak właśnie reagował jeszcze
rok temu na zmiany. Aby Dziecko zaakceptowało koniec jakiejś
czynności można: 1. uprzedzić Go/Ją na pięć minut wcześniej, że
zaraz będzie koniec zabawy, 2. można też użyć do tego timera lub
gwizdka - jak zadzwoni dzwoneczek to idziemy na spacer. Lub
zobrazować moment, w którym coś się skończy np. jak Tata skończy
jeść śniadanie to wychodzimy. itp. Wtedy Wasze komunikaty będą
bardziej zrozumiałe i akceptowalne, bo Dziecko będzie miało czas Je
przeanalizować i zaakcetować. Inny sposób to plan dnia w postaci
zdjęć lub obrazków. Można go omawiać z Dzieckiem w dowolnej chwili i
wspierać komunikaty werbalne obrazami to uspokaja Dziecko i pozwala
Mu wszystko lepiej zrozumieć. To nie kwestia zachowań obsesyjnych,
autyzm to problem ze zrozumieniem i akceptacją świata zewnętrznego.
Trzeba dzieciom pomagać w tym właśnie problemie. Przytualnie lub
brak przytulania, brak umiejętności wyrażania emocji to oczywiście
też deficyty z jakimi borykają się dzieci autystyczne, ale jedne
mogą wynikać z zaburzeń sensorycznych i można z nimi walczyć poprzez
stymulacje i terapię. A codzienne funkcjonowanie trzeba Dzieciom
ułatwić, a nie utrudniać. Może czasem zamiast mówić ogólnie, czego
dziecko nie rozumie sprzątnij pokój, należy powiedzieć prościej:
pozbieraj klocki do pudełka..... W tym przypadku proponuję myśleć
prostymi kategoriami, a te sposoby przyjdą same.



Temat: Integracja Sensoryczna Warszawa
Integracja Sensoryczna Warszawa
TERAPIA METODĄ INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

Metoda SI jest wykorzystywana w pracy z dziećmi:
- o prawidłowym rozwoju intelektualnym z trudnościami w nauce szkolnej, oraz
w nauce szeroko pojętej, w tym m.in.:
– z nadruchliwością z deficytem uwagi,
– z grupy ryzyka dysleksji,
- upośledzonymi umysłowo,
- z zespołem Downa,
- autystycznymi,
- niedowidzącymi,
- z mózgowym porażeniem dziecięcym,
- z zaburzeniami werbalno-słuchowymi,
- z niemowlętami z grupy ryzyka.

Przykłady niektórych zachowań, których podłożem jest problem w procesach
integracji sensorycznej:
- dziecko nie lubi być głaskane czy przytulane, nie lubi mycia twarzy,
czesania włosów, odmawia lepienia z plasteliny, bądź malowania palcami – z
dużym prawdopodobieństwem ma zaburzenia w odbiorze bodźców czuciowych
nazywane nadwrażliwością n dotyk
- dziecko ma trudności ze wspinaniem się po drabince, nie potrafi rozhuśtać
się samo na huśtawce
- dziecko bardziej zainteresowane jest odgłosami zza okna, niż zajęciami,
opowiadaną bajką, lekcją w szkole czy w przedszkolu. Może to być spowodowane
rozpraszalnością uwagi typu słuchowego i kłopotami z koncentracją,
- mylenie liter b i d, w i m – to przejawy zaburzeń w różnicowaniu prawo-
lewo, orientacji przestrzennej, a sięgając głębiej ma deficyty wizualno-
przedsionkowe,
- 6-latek nie potrafiący odbijać piłki, łapać jej i rzucać do innego dziecka.
Są to zaburzenia integracji wzrokowo-ruchowej.

ZAPRASZAMY NA ZAĘCIA INDYWIDUALNE ORAZ KONSULTACJE

Centrum Poradnictwa Psychologiczno-Zawodowego ABBA
Warszawa Ursynów ul. Lachmana 2
(stacja metra stokłosy)

(0 22) 357 94 02
0 696 806 539
0 698 181 091
www.cppz-abba.home.pl
cppz_abba@poczta.fm




Temat: F 84.9 - co dalej?
> 2) podstawa terapii małego dziecka - diagnoza SI i znalezienie
> dobrego terapeuty SI - w tym wieku prawie wszystko można tym
> załatwić... Można jeździć 2 razy tygodniowo...
Podstawą terapii małego dziecka z całościowymi zaburzeniami rozwoju jest
kompleksowa terapia rozwojowa skierowana na wszystkie sfery rozwoju w tym dobre
SI. Autyzm, czy PDD-NOS to nie tylko zaburzenia SI, ale istotne opóźnienia
rozwoju w trzech kluczowych obszarach, oraz nieharmonijny rozwój wogóle.
Obszar związany z integracją sensoryczną jest bardzo ważny, u takiego malucha
szczególnie, ze względu na to, że terapia SI i stymulacyjne wogóle w tym wieku
dają trwałe i względnie szybkie efekty (ze względu na plastyczność układu
nerwowego większą niż kiedykolwiek później).
Niestety to nie wszystko. Małe dziecko ze spektrum powinno mieć (optymalnie)
około 15 godzin tygodniowo starannie dobranych zajęć które będą wspierały jego
rozój. Nie na chybił trafił, lecz w związku z jego indywidualnymi
właściwościami. W tym powinno się oczywiście znaleźć SI, terapia pedagogiczna,
może być neurologopeda, ale sens ma tylko znający specyfikę pracy z małym
dzieckiem (wczesne wspomaganie rozwoju) i to z małym dzieckiem ze spektrum
autyzmu, bo inaczej może to bardziej przypominać robienie czegokolwiek, niż
terapię.
Jeżeli jesteście z Warszawy, to macie tam kilka, myślę że dobrych ośrodków,
specjalizujących się w całościowych zaburzeniach rozwoju i najlepiej będzie
zapisać się do któregoś a następnie konsekwentnie realizować plan terapii.

Co do medycyny...
Można podjąć próbę (i warto) szukania tego, co "leży" u podłoża zaburzeń. W tym
celu trzeba wykonać mnóstwo badań - osobiście polecam IMiD, można zapisać się
tam np. na oddział hospitalizacji jednego dnia, gdzie można być skonsultowanym
od razu przez genetyka, neurologa i spec. chorób metabolicznych (tylko musi być
to zawarte na skierowaniu) i niech kombinują, które badania zrobić konkretnemu
dziecku. Pediatara jest zwolniony z płacenia za skierowanie do genetyka i spec.
chorób metabolicznych. Przed badaniami, jeżeli chesz np. określić alergię, czy
nietolerancje nie możesz wprowadzać diet. Na pewno zawsze warto poprosić
pediatrę o skierowanie na badanie hormonów tarczycy, oraz zrobić badnaie kału na
pasożyty i candidę. Dwa ostatnie, wbrew licznym opiniom same w sobie nie
powodują autyzmu, ale dziecko z autyzmem powinno być szczególnie chronione
przed dysbiozami jelit, ze względu na konieczność chronienia układu nerwowego
przed ewentualnymi toksynami.
Ale przede wszystkim - szybko rozpocząć konskewentną terapię.




Temat: Centrum Terapii i Stymulacji Rozwoju+SI,Sz-n,od IV
Centrum Terapii i Stymulacji Rozwoju+SI,Sz-n,od IV
Pracujemu również popołudniami, w weekendy i w wakacje.
Centrum oferuje zajęcia dla dzieci z:

autyzmem;
zespołem Aspergera;
nadpobudliwością psychoruchową AD/HD;
niepełnosprawnością intelektualną;
zespołem Downa;
trudnościami w zachowaniu;
specyficznymi trudnościami w uczeniu się (dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia) i obniżonym poziomem graficznym;
kruchym chromosomem X;
zaburzeniami integracji sensorycznej
(z nadwrażliwością, podwrażliwością dotykową, słuchową lub układu przedsionkowego, niepewnością grawitacyjną, nietolerancją ruchu, dyspraksją);
zaburzeniami w rozwoju społecznym
i emocjonalnym;
dzieci z grup ryzyka: niską wagą urodzeniową, wcześniaków.

Oto proponowane przez Centrum formy oddziaływań:

diagnoza i terapia SI (Integracja Sensoryczna);
indywidualne sekwencje stymulacyjne;
indywidualne zajęcia edukacyjne;
zajęcia uspołeczniające;
ćwiczenia wspomagające rozwój zabawy;
stymulacja rozwoju mowy; zajęcia logopedyczne,
stymulacja rozwoju poprzez zabawę, masaże, zabawy paluszkowe, zajęcia przy muzyce;
nauka samodzielności;
zajęcia ruchowe metodą Knill'a;
arteterapia, zajęcia plastyczne;
ćwiczenia grupowe metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne;
badania przesiewowe w kierunku autyzmu;
Trening Umiejętności Społecznych dla dzieci z zespołem Aspergera;
modyfikacja zachowań trudnych;
poradnictwo i wsparcie dla rodziców dzieci niepełnosprawnych;
indywidualne porady odnośnie diety dzieci z autyzmem;
alternatywne metody komunikacji;
zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, reedukacja dla dzieci;
poradnictwo w zakresie zasad postępowania
z dzieckiem;
poradnictwo w zakresie tworzenia odpowiednich warunków domowych dla dzieci z autyzmem;
terapia w stanach pourazowych - po złamaniach kończyn (kinezyterapia);
terapia skolioz i wad postawy.

„SENSE”
Gabinet Terapii Metodą Integracji Sensorycznej

mgr Mirosława Bloch
pedagog specjalny
terapeuta SI
fizjoterapeuta
tel. 0 503 005 828
terapia@integracjasensoryczna.szczecin.pl
www.IntegracjaSensoryczna.szczecin.pl

„SPEKTRUM”
Gabinet Terapeutyczno-Edukacyjny

mgr Paulina Komorowska
pedagog specjalny
specjalista do spraw diagnozy
i terapii dzieci z autyzmem
tel. 0 606 220 716
gabinet@spektrum.szczecin.pl
www.spektrum.szczecin.pl




Temat: Si-Szczecin, stymulacja rozwoju, od kwietnia!
Si-Szczecin, stymulacja rozwoju, od kwietnia!
Witam!
Od kwietnia w Szczecinie zacznie działać CENTRUM TERAPII I STYMULACJI ROZWOJU
Jako jedyne zaprasza na zajęcia również popołudniami,
w weekendy i w wakacje !!! Oferuje zajęcia dla dzieci z:

autyzmem;
zespołem Aspergera;
nadpobudliwością psychoruchową AD/HD;
niepełnosprawnością intelektualną;
zespołem Downa;
mózgowym porażeniem dziecięcym;
trudnościami w zachowaniu;
specyficznymi trudnościami w uczeniu się (dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia)
i obniżonym poziomem graficznym;
kruchym chromosomem X;
zaburzeniami integracji sensorycznej
(z nadwrażliwością, podwrażliwością dotykową, słuchową lub układu
przedsionkowego, niepewnością grawitacyjną, nietolerancją ruchu, dyspraksją);
zaburzeniami w rozwoju społecznym
i emocjonalnym;
dzieci z grup ryzyka: niską wagą urodzeniową, wcześniaków.

Oto proponowane przez Centrum formy oddziaływań:

diagnoza i terapia SI (Integracja Sensoryczna);
indywidualne sekwencje stymulacyjne;
indywidualne zajęcia edukacyjne;
zajęcia uspołeczniające;
ćwiczenia wspomagające rozwój zabawy;
stymulacja rozwoju mowy; zajęcia logopedyczne,
stymulacja rozwoju poprzez zabawę, masaże, zabawy paluszkowe, zajęcia przy
muzyce;
nauka samodzielności;
zajęcia ruchowe metodą Knill'a;
arteterapia, zajęcia plastyczne;
ćwiczenia grupowe metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne;
badania przesiewowe w kierunku autyzmu;
Trening Umiejętności Społecznych dla osób z zespołem Aspergera;
modyfikacja zachowań trudnych;
poradnictwo oraz wsparcie rodzin dzieci niepełnosprawnych;
indywidualne porady odnośnie diety dzieci
z autyzmem;
alternatywne metody komunikacji;
zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, reedukacja dla dzieci;
poradnictwo w zakresie zasad postępowania
z dzieckiem;
poradnictwo w zakresie tworzenia odpowiednich warunków domowych dla dzieci z
autyzmem;
terapia w stanach pourazowych - po złamaniach kończyn (kinezyterapia);
terapia skolioz i wad postawy.

„SENSE”
Gabinet Terapii Metodą Integracji Sensorycznej

mgr Mirosława Bloch
pedagog specjalny
terapeuta SI
fizjoterapeuta
tel. 0 503 005 828
terapia@integracjasensoryczna.szczecin.pl
www.IntegracjaSensoryczna.szczecin.pl

„SPEKTRUM”
Gabinet Terapeutyczno-Edukacyjny

mgr Paulina Komorowska
pedagog specjalny
specjalista do spraw diagnozy
i terapii dzieci z autyzmem
tel. 0 606 220 716
gabinet@spektrum.szczecin.pl
www.spektrum.szczecin.pl




Temat: 7-latek z zaburzeniami SI
7-latek z zaburzeniami SI
troszke za szybko wcisnelam enter:)pisalam juz wczesniej na forum
problemy z rozwojem spol-emocjonal 6, 5 latka.Teraz chcę prosic o
rade jak wspomoc rozwoj sfery emocjonalno spolecznej mojego syna.Od
wrzesnia zaczał chodzic do pierwszej klasy i juz widze spore
problemy.Syn w listopadzie konczy 7 lat, bylismy na badaniach w
poradni psycholog-pedagog, ktore wykazaly , ze osiagnal dojrzalosc
szkona jego rozwoj jest harmonijny w granicach normy, ma spore
wiadomosci ogolne, mocna strona jest slownictwo( wdlug mnie jest
nadmiernie gadatliwy wlasciwie mowi bez przerwy na jakikolwiek
temat) ma obnizony poziom sprawnosci manualnej ale wynika to z
zaburzen integracji sensorycznej.Jednak co innego mnie martwi- w
sferze emocjonalno spolecznej jest opozniony o 1-1,5 roku i bardzo
sie to rzuca w oczy. Klasa ma przewage dziewczynek , ktorych bardzo
sie wstydzi, chlopcow jest kilku znaja sie od dawna chodzili razem
do przedszkola lub zerowki i trzymaja sie razem , maja wspolne
tematy moj syn byl od poczatku przez nich ignorowany a niestety
nie potrafi zaproponowac swojego towarzystwa inicjujac jakas zabawe
tylko jak mowia jego koledzy " sie zaczyna" i bije , zaczepia inne
dzieci. Podobne problemy byly juz w przedszkolu,ale nie wynika to z
jego agresji tylko z tego, ze zaczepiajac stara sie zwrocic na
siebie uwage lub takim niemadrym zachowaniem czesto pokrywa
zawstydzenie czy niezadowolenie. Syn jest bardzo inteligentny i
dobrze wychowany lecz widzac go w grupie rowiesnikow nie poznaje go
zachowuje sie wyjatkowo glupio i wkurzajaco.Ma tez malo popularne
zainteresowania wiec nawet nie ma wspolnych tematow z
kolegami.Narazie chodzi do szkoly dosc chetnie lecz obawiam sie , ze
z czasem bedzie " czarna owca" bedzie wszytko na niego i nie bedzie
mial kolegow. Nie wiem jak moge mu pomoc , sporo na ten temat
czytalam
, chodzilam na warsztaty dla rodzicow zaczynamy terapie integracji
sensorycznej ale rozmowy z moim dzieckiem czy proba pokazania mu
jaki efekt przynosi takie jego zachowanie nie przynosza skutku ,
poprostu sobie z tym nie radzi.N dodatek nie mamy
mozliwosci "potrenowac" w okolicy malo dzieci w jego wieku w
rodzinie tez ,na dodatek jest jedynakiem. Bardzo chce pomoc
swojemu dziecku tylko nie wiem jak.



Temat: 2-latek - nie mówi, problemy z koncentracją:((
Sam brak mowy nie jest tak bardzo niepokojący w przypadku dziecka w
wieku 3-4 lata, o ile nie towarzyszą mu inne zachowania, które
rodzice intuicyjnie odbierają jako dziwne lub nietypowe,
niezauważalne u innych dzieci. Jeśli mamy do czynienia z autyzmem,
zespołem aspergera lub całościowym zaburzeniem rozwoju brak mowy
jest wierzchołkiem góry lodowej. Zanim będziemy mogli oczekiwać
jakiegokolwiek postępu należy sprawdzić dziecko pod kątem zaburzeń
integracji sensorycznej. Jeśli dziecko nie naśladuje, nie
współpracuje, słabo się koncentruje to efekty pracy z logopedą będą
raczej marne. Wtedy najlepiej spróbować indywidualnej terapii
behawioralnej, która przygotuje dziecko do pracy z logopedą i
koniecznie terapia integracji sensorycznej. Odpowiednie ćwiczenia
stymulujące narządy mowy są wstępem do jakiejkolwiek terapii
logopedycznej. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ mam syna z
autyzmem, który ma w tej chwili 15 lat. Do dwóch lat jego rozwój
przebiegał zupełnie prawidłowo, zaczynał nawet mówić, śpiewał proste
piosenki. W wieku 3 lat nastąpił całkowity regres, syn wydawał z
siebie dziwne, pojedyńcze, niezrozumiałe dla nikogo dźwięki,
komunikował się z nami ,,do ręki" czyli prowadził nasze dłonie w
kierunku rzeczy, którą chciał otrzymać. W wieku 4 lat miał
zdiagnozowany autyzm w fund. Synapsis. Dostałam od nich zestaw
ćwiczeń usprawniających aparat mowy. To naprawdę banalnie proste
ćwiczenia, których moje dziecko w żaden sposób na początku nie
potrafiło wykonać. Na przykład nie potrafiło wysunąć języka aby
oblizać łyżeczkę wysmarowaną miodem, nie umiało zdmuchnąć piórka z
mojej ręki. Ale po jakimś czasie załapał o co chodzi, poczuł że
posiada coś takiego jak język czy usta, nos. Bardzo pomogły
naprzemienne masaże butelkami z ciepłą i zimną wodą na policzki,
oraz masaże elektryczną szczoteczką do zębów w buźce, chrupki
przyklejane do podniebienia, kawałki steropianu wydmuchiwane z tubek
po papierze toaletowym. Proste rzeczy, ale bardzo pomocne. Jak miał
około 5 lat włączyliśmy logopedę, bo po tej wstępnej, systematycznej
pracy to miało sens i nie było wyrzuceniem kasy w błoto. Mogę
polecić kilka miejsc, gdzie pracują ludzie których spotkaliśmy na
swojej drodze i których uważam za naprawdę rzetelnych, kompetentnych
terapeutów. (Dla rodziców z Warszawy i okolic).



Temat: powrót odruchu MORO ?
>>iska2009 napisała:
> W diagnozie mojego synka niestety nie wyszczegolniono o jakie
> odruchy chodzi...<<<
Hmmm, powinno być wyszczególnione, gdyż określenie "odruchy niemowlęce" jest
bardzo szerokie, a SI dysponuje próbami testowymi na ATOS, STOS i TOB

>> Iwona jesli mozesz, wyjasnij prosze co mialas na mysli piszac ze w SI nie ma
miejsca na odruch Moro. Tzn., ze SI sie
> tym odruchem nie zajmuje, czy nie ma sposobu na jego wygaszenie<<

A.J.Ayres tworząc podwaliny swojej metody nie mówiła o Moro, gdyz prawdopodobnie
nie uważala wtedy tego odruchu za istotny w wyjasnianiu problemów w zakresie
integracji sensorycznej; a w zwiazku z tym, ze zmarła w połowie lat 80-tych, nie
miała pewnie dużej stycznosci z twórcami metod pracy z odruchami (rozkwit metod
w latach 80/90-tych).

>>>I ostatnie pytanie, czy mozna jednoczesnie pracowac nad Integracja
Sensoryczna i nad wygaszaniem odruchow, czy to sie wzajemnie wyklucza?<<<
Niektórzy pracują łacznie obiema metodami w tym samym czasie, a od jakiegos
czasu rozdzielam te metody, tzn.u młodszych dzieci, badź u dzieci z bardzo
zaburzoną motoryką więcej efektów przynosi SI, u starszych lub tych lepiej
funkcjonujących ruchowo - odruchy.
Nie łacze tez ze względu na to, ze SI działa na ryzko przestymulowania
(ćwiczenia w ramach terapii odruchów robi sie w domu CODZIENNIE przez dłuższy
czas), szczególnie układu przedsionkowego.

> I teraz juz zupelnie ostatnie :) czy mozesz kogos polecic, kto sie
> na tym zna? w Warszawie lub okolicach.<<<
odruchy wg INPP (dr Sally Goddard-Blythe) to metoda zakładająca pewien stopien
współpracy, więc nadaje sie dla dziaci od ok 7/8 roku zycia, bądź dobrze
współpracujących dzieci nieco młodszych
niemowlęta powinny byc prowadzone przez rehabilitanta (najlepiej NDT-Bobath)
www.inpp.org.pl/2294/index.html
Terapeuci rekomendowani przez INPP POLSKA
Warszawa:
Bałza vel Betuza Grażyna
Borowiecka Renata
Demianiuk Magdalena
Kuczewska - Kiełbus Beata
Matuszkiewicz-Górska Maria
Popieluch Aneta
Rychetsky Katarzyna
Trzpil Bożena Otwock/ Celestynów

Kraków:
Grzywniak Celestyna
Kałuża Renata
Porębska Maria

Włocławek:
Kosiorek Zofia
Rekowska Magdalena

Poznań:
Palicka Iwona
Skubel Aleksandra
Stępień - Błachowiak Bogna




Temat: Czy to autyzm?
iwpal napisała:

> Znam dzieci, które "otarły sie" o autyzm, ale go potem wykluczono, jednak tak
> czałkiem czyste to nie sa , bo maja np. zaburzenia SI.

Pytanie za 100 pkt, co to jest ta integracja sensoryczna? Jak mogą wyglądac
zaburzenia SI? U nas wykluczono autyzm i dano rozpiske, gdzie z dzieckiem biegac
tzn po jakich lekarzach, miedzy innymi polecono nam terapie SI mowiac, ze nie
zaszkodzi a to swietna zabawa hmmm zabawe ma w zlobku, potem z dziecmi na
podworku, z mama i tata w domu... Zalecono nam tez diete bezcukrowa (tez mowiac
ze nie zaszkodzi) i podawanie dwa razy do roku przez dwa tygodnie lakcidu. Diety
nie stosujemy bo cukier jest tez w mleku ktore pija Miki a dodam, ze to jego
ulubiony trunek wiec nie widzialam powodu dla ktorego mialabym pozbawiac go tej
przyjemnosci. Powiem Ci, ze moj syn rozwija sie tak wspaniale i tak szybko, ze
zaczynam sie powoli bać. Ma teraz 26 miesiecy i z dziecka niemówiącego w pół
roku!!! stał sie dzieckiem z poziomem mowy trzy i pół latka a rozwój mowy ciagle
postepuje.
Mam jeszcze pytanie odnosnie zabaw symbolicznych (widze, ze chyba jestes
ekspertem w tym temacie), czy to chodzi o to ze on bierze np klocek i udaje ze
to aparat fotograficzny? ze bierze patyk albo cos dluzszego i udaje ze to
pistolet i bawi sie tym wszystkim jakby to byl ten jego pistolet?

> DObrze, ze u Was wszystkowszystko sie wyczyściło

Wyczysciło to chyba złe słowo, no chyba, ze mózg dziecka to komputer i ktos mu
pewnej nocy zrobił formatowanie dysku i wgrał od nowa wszystkie programy.
16 grudnia 2005 kładłam do łóżeczka moja małą "roslinkę" która zyła sobie swoim
zyciem obok nas a 17 grudnia wstał wesoły chłopiec, ktory przyszedł do nas i
powiedział mamo! tato! nie śpać! i zaczął sie bawic (czego wczesniej nie robił),
zaczął sie przytulac, mówic (w 99% po swojemu ale to zawsze cos)...




Temat: Pomóżmy cierpiącemu na autyzm 3 letniemu Jasiowi!
Pomóżmy cierpiącemu na autyzm 3 letniemu Jasiowi!
Szanowni Państwo !

Jesteśmy rodzicami 3-letniego Jasia . Szukamy pomocy dla cierpiącego ,
żyjącego w bolesnym chaosie , głęboko zaburzonego naszego synka Jasia . Cierpi
on na zaburzenia układu sensorycznego SI , któremu współtowarzyszy autyzm
atypowy. W opinii terapeutów Jaś ma szanse na niemalże całkowite wyleczenie,
jednak ponad roczna już kosztowna terapia przekracza możliwości finansowe
naszej rodziny.
W Polsce temat autyzmu nie jest jeszcze zbytnio nagłośniony. Wszelkie terapie,
sposoby leczenia i potrzebne leki lub suplementy nie są refundowane przez NFZ.
Dla rodziców dzieci autystycznych skuteczne leczenie jest kolosalnym
wydatkiem, często przekraczającym możliwości finansowe. Nasza sytuacja
finansowa jest podobna.
Nasz syn ma ogromne szanse na wyleczenie, ale nie możemy nic zrobić gdyż każda
decyzja niesie za sobą wydatki finansowe, na które nas już nie stać. Badania,
terapie, leki, pomoce do terapii??..itd.
???Apelujemy o pomoc. Nie chcemy, aby nasza zła sytuacja finansowa decydowała
o wyleczeniu lub dzieciństwie Jasia.
Średni miesięczny koszt terapii to około 7 tys. zł. Dlatego wspólnie z
Fundacją Dzieciom ?Zdążyć z Pomocą? szukamy ?Aniołów? dla naszego Jasia.
Czas bez rehabilitacji jest czasem nie do odpracowania.
Liczy się każda najdrobniejsza pomoc. Brak środków finansowych uniemożliwi
Jasiowi dalsze leczenie, co nie tylko spowoduje zastój w rozwoju, ale także
regres. Dlatego pomóżmy Jasiowi
wrócić do naszego świata. Sprawmy by jego dzieciństwo było kolorowe i szczęśliwe.
I ty możesz zostać ?ANIOŁEM? Jasia

Serdecznie dziękujemy w imieniu Jasia z góry za okazaną pomoc.
Joanna i Tomasz rodzice Jasia
kontakt: mijapu1@wp.pl
stronka Jasiulca: www.pomagamyjasiowi.orgs.pl

Prosimy o dokonywanie wpłat na subkonto Jasia w Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą
ul. Łomiańska 5 01-685 Warszawa
PeKaO S.A. I O/Warszawa 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
Z dopiskiem: darowizna na leczenie i rehabilitację Jasia Puskunigis



Temat: Szarlatani leczą dzieci
Jako terapeuta miałam mieszane odczucia czytając ten artykuł. Mam pewne
zdanie na temat sposobu w jaki był napisany artykuł. Nawet jeśli jest ziarno
prawdy w niektórych kwestiach jest ono otulone tendencyjnymi tekstami i co do
merytorycznego przygotowania dziennikarki .....ręce opadają.
Uważam , ze artykuł miał pokazać jakie są tendencje : np. wyleczymy komórki
mózgowe Pani dziecka (absurdalne i od takich ludzi należy uciekać). Niestety
trzeba przyznać , że jest dużo szarlatanów. Jednak jest wiele
metod a między innymi wymienione przez dziennikarkę: SI, Vojta, które pomagają
dzieciom. (na temat Domana i kinezjologii nie mam zdania , bo ich nie znam)
Rzucanie wszystkich terapeutów tych metod i same metody do wora ze
śmieciami na postawie "pracy" pewnych niekompetentnych osób i jednostronne
spojrzenie na założenie tych metod (bez kompletnej wiedzy na ich temat-widoczne
w artykule) jest niewybaczalne z dziennikarskiego nawet punktu widzenia. Ta Pani
pogrąża metody wymieniając argumenty tylko pewnej grupy nieprzychylnej wyraźnie tym
metodom i pewnie jakiś jest ukryty cel takiej praktyki.
To dziennikarska ściema i śmiem powiedzieć: " szarlataneria godna super ekspresu".

Wiele osób napisało do tej Pani. Jest niestety zafiksowana!!! Nawet jeśli
wszyscy a między innymi rodzice dzieci, które skorzystały z terapii napiszą
sprostowanie ona pewnie nazwie to : "efekt placebo a nie
wyleczenie dziecka".

Prawdą jest to , że są obecnie prowadzone badania meta-analityczne w przypadku
efektywności terapii SI. O tyle o ile jeszcze nie ma kompletnych wniosków- bo
nowe badania są w trakcie( stare badania z 1978/1981-3 roku potwierdzają
efektywność), jest zaznaczone , że są na dobrej drodze do udowodnienia
efektywności tej metody. Na pewno jednak można powiedzieć to , że metoda sama w
sobie i na
postawie zasad jej praktykowania przez na prawdę zakwalifikowane osoby nie
szkodzi dzieciom.
Jeszcze jeden błąd tej dziennikarki jest to , że wymienia jako grupę docelową
terapii SI dzieci z Mpdz, Z.Downa, autyzm. To nie jest grupa docelowa tej
metody. Metoda SI W ICH PRZYPADKU JEST STOSOWANA A RACZEJ ELEMENTY TEJ METODY
jako terapia wspomagająca a nie wiodąca, gdyż wiadomo , że pierwotne problemy
tych dzieci są inne niż zaburzenia integracji sensorycznej a raczej te ostatnie
są jakby efektem ubocznym pierwotnych zaburzeń.

Jest niestety wiele błędów w artykule tej Pani, tyle, że nie w sposób ich
wszystkich przeanalizować na tym forum.

Uważam, że warto powalczyć, aby takich artykułów , tak źle napisanych nie było
więcej.



Temat: Już nie mam siły - jak mam mu pomóc?
>Mam jeszcze problem, co zrobić z teraz prowadzoną terapią SI -
teraz > po opinii Iw już jestem pewna, że powinnam zmienić
terapeutę, tylko > na kogo? Na stronie psis nie ma w łodzi wyboru, a
na razie W-wa jest > dla mnie nieosiągalna organizacyjnie. Jeżeli
iwpal masz jakiś > pomysł, mozesz kogoś polecić to napisz!!!Będę
wdzięczna. Zastanawiam > się czy w ogóle na razie nie zrezygnowac z
SI?<

Spróbuje wysłac na maila namiary na jedna terapeutkę z Łodzi, ale
nie wiem czy ona juz przyjmuje prywatnie czy jeszcze nie.

>jak zdiagnozować, czy organizm jest ”zatruty” subst. trujacymi,
typu kazeina, gluten skoro testy> alerg. nie są wiarygodne? mały był
na diecie bezmlecznej i > bezglutenowej do 2. roku zycia, ale juz
wtedy objawy autostymulacji i zaburzenia zachowania były.<

Moja znajoma p.gastrolog, a przy okazji mama dziecka z problemami,
mówi: dieta eliminacyjna, przynajmniej 4 tygodnie i widzimy -
poprawa lub brak poprawy (przez 4 tygodnie bez mleka czy glutenu nic
sie nie stanie).

>czy ta stymulacja układu pzredsionkowego
> może byc na tle nerwowym - chodzi mi o to, czy to nie moze byc
objaw > jakiegos typu nerwicy dziecięcej, wywołanej stresem z
dzieciństwa (mały jest po długich pobytach w szpitalach, operacji,
zabiegach w wieku 4mies.-1,5 roku).<

Może, aczkolwiek cel jest ten sam: popzrez ukąd przedsionkowy
działamy na ukłąd siatkowaty, który odpowiada za
pobudzenie/hamowanie układu nerwowego, czyli - mały poprzez tę
stymulację próbuje sie uspokoić.
Ja bym jeszcze go obejrzała pod kątem przetrwałego odruchu Moro, bo
na skutek licznych sytuacji stresogennych mógł przetrwac i zaburza
funkcjonowanie.
KOncepcje powstawania nerwicy sa różne, jednak z nich (wg Sally
Goddard) wiąze sie z przetrwałym odruchem Moro. Przynajmniej u
dzieci mamy w miarę czystą sytuację, bo u dorosłych nakładają sie
juz inne utrwalone problemy, które mogą maskować pierwotny problem
np. sensoryczny czy odruchowy.




Temat: Szkoła a zalecenia z PPP ... długie
Szkoła a zalecenia z PPP ... długie
Mam do Was pytanie - czy szkoły integracyjne, do których uczęszczają
wasze dzieci mające orzeczenie o kształceniu realizowanym w
warunkach integracji ze względu na autyzm/zespół Aspergera, stosują
się do zaleceń pracy z dzieckiem ujętych w orzeczeniu?
Chodzi mi o to, że jak np. jest zlecona terapia logopedyczna,
pedagogiczna, terapia ręki, integracja sensoryczna - czy w szkole
próbują to zorganizować dla dziecka... ? Czy raczej nie muszą się
wysilać...

Problem ten mnie naprawdę interesuje. Moje dziecko ma zespół
Aspergera, jest w klasie 0 i nie ma nic z zaleconych zajęć, chociaz
potencjalnie jest w szkole i terapeuta integracji sensorycznej
(prowadzi zajęcia grupowe typu korektywy z elementami SI), i
logopeda, który mi odparł, ze zajmuje się wyłącznie wadami wymowy, a
o terapii mowy (semantyczno-pragmatyczne zaburzenia mowy typowe dla
spektrum) mam nawet nie myśleć... skoro dziecko wymawia wszystko
poprawnie, to nie będzie z nim mieć zajęć, chociażby były takie
zalecenia w orzeczeniu.
Psycholog odmówił, ponieważ "nie czuje się przygotowany do pracy z
dzieckiem z takimi problemami"

Nie chciałabym wyjść na mamusię nastawioną roszczeniowo w stosunku
do szkoły, ale kurczę... dostają 35000 rocznie na moje dziecko, i
chyba mają obowiązek zorganizować przynajmniej część z tych terapii,
o których mowa w Orzeczeniu?

Od innych słyszałam, że dziecko ma np. godziny rewalidacji,
reedukacji, rehabilitacji.... I to szkoła sama z urzędu zapewnia,
nie musieli się prosić.

Ja mam dośc bystre dziecko, które edukacyjnie jest we wielu
dziedzinach do przodu, ale niektóre bloki wiedzy pozostają daleko w
tyle (czas, przestrzeń, rozumienie abstrakcyjne - czyli typowo) -
więc jakaś rewalidacja/reedukacja by się przydała. Do tego przecież
terapia ręki - kto i kiedy tym będzie się zajmował?

Co zrobic, żeby szkoła jednak cokolwiek z siebie dała?
Ja woże syna na zajęcia 3 dni w tygodniu w różne końce miasta,
częśto w weekendy, a i tak nie potrafię wszystkiego zrobić (pomijam
fakt płacenia z własnej kieszeni, brak czasu dla rodziny i innego
dziecka i niemożnośc podjęcia pracy na cały etat). Czy szkoła nie
powinna coś jednak przejąć?

Jak u was wygląda sprawa realizacji tych zaleceń?




Temat: wazne informacje ze Stowarzyszenia, prosze czytac
Witam wszystkich serdecznie! Jestem mamą 7-letniego Michasia,
mieszkamy w Krakowie. Praktycznie nie utrzymuję kontaktów z
rodzicami "bezproblemowych" dzieci i brakuje mi bliższych znajomości
z ludźi, którzy przeżywają podobne perypetie, jak my. Michas
prezentuje tzw. zaburzenia łączone (niedawno ukazała się książka z
tą fraza w tytule, której współautorem jest m.in. Tony Attwood), to
znaczy że w jego zachowaniu przeważają elementy ZA (choć nie
wszystkie), ale też dołączają do tego deficyty uwagi, zaburzenia
integracji sensorycznej (problemy z czuciem w dłoniach, za to
nadwrażliwość twarzy np., kłopoty przy czesaniu), wreszcie tiki,
wzmaające się z chwilą napięcia czasem do nasilenia, który
sugerowałby lekki touretyzm. Przepraszam za to nazewnictwo, ale po
kilku latach rozmów z psychologami oraz wiadomych lektur weszło mi
już w krew, poza tym nie wiem, jak inaczej przedstawić naszą sprawę
skrótowo. Wychowuję małego sama (z dużą i nieocenioną pomoca mojej
Mamy), gdyż po kilku latach trudnego małżeństwa musiałam wreszcie
się zorientować, że mój mąż cierpi również na ZA, którego objawy
zaostrzyły się bardzo po narodzinach Michasia.
Chętnie nawiąze kontakt z wszystkimi osobami, które mają problemy
podobne do naszych. Jestem pewna, że razem łatwiej będzie działać w
sprawie przyszłości naszych dzieci (szkoła!!!.)poza tym dobrze by
było po prostu spotkać sie i porozmawiać - brakuje mi tej nici
porozumienia, której ze "zwykłymi" rodzicami po prostu nie da się
nawiązać, bo niestety często okazuje się, że instynkt
samozachowawczy każe im brać nogi za pas razem ze swoją
nieskazitelną pociechą... Chętnie zebrałabym nawet grupę osób
zainteresowanych jakimiś wypadami w plener, żeby dzieciaki mogły
razem odpocząc od cywilizacji i może potrenowac troszkę życie w
grupie. Zauważyłam, że Michaś wspaniale reaguje na kontakt z
przyrodą, i to w jak najczystszej. Na grzybach w lesie albo podczas
spaceru w górach zmienia się w inne dziecko - jest po prostu "u
siebie".

Czekam na każdy kontakt, mój adres mailowy na forum to:
warzeszonka@NOSPAM.gazeta.pl




Temat: Od czego zacząć?
Moja Ewelinka jest dokladnie w tym samym wieku, co twoj synek i problem mamy
ten sam. My zaczęlismy od badan sluchu, wyszly Ok. Nastepnie neurolog:
dostaliśmy skierowania na: EEG, okulista (badanie dna oka), endokrynolog
(tarczyca) oraz do genetyka. Niestety czekamy na te badania - terminy wizyt sa
dośc dlugie (neurolog zazyczył sobie, aby były robione w podanych przez niego
szpitalach czy przychodniach). W między czsie byliśmy u terapeuty Integracji
Sensorycznej - tu wyszly pewne zaburzenia i od stycznia pełną parą zaczynamy
terapię. Bylismy u psychologa w Osrodku KRASNAL (W-wa) tam również mała bedzie
uczęszczała na zajęcia. Pani psycholog kazala nam odstawic cukier, podała
zioła, które mala ma pic zamiast herbatki i na razie tyle. Ewelinka również nie
mówi, nadal chodzi w pampersie (nieraz prowadzi nas do łazienki i pokazuje na
sedes, ale niestety bardzo rzadko, a na moje propozycje, żeby usiadla na
nocniku krzyczy niEEE), u nas dodatkowo był problem słyszenia, słuchania? tego
co mowimy, mała polecenia wykonuje bardzo wybiórczo, ale uwielbia zabawy-
przytulanki ze mną z tatą i starszym (5-letnim )bratem. Obawiam się autyzmu,
chociaż żaden lekarz nie potwierdzil moich obaw to nadal to nade mną wisi:((.
Psycholog stwierdził blokadę spowodowaną pobytem w szpitalu, kiedy Ewelinka
miała 15m-cy. Augmentin spowodował tak silne uczulenie, ze spuchły jej stawy,
pojawiły się aż wybroczyny i mała na dwie doby przestała chodzi (myslę, że
bolały ją wtedy stawy mocno opuchnięte). Mam nadzieję, że po zrobieniu
wszystkich badań i rozpoczeciu odpowiedniej terapii moja córeczka ruszy z
miejsca i będzie OK. Mam nadzieję, że moja opowieśc podpowie Ci co poza
lekarzami mozna zrobic, polecalabym przede wszystkim SI, ja po otrzymaniu
diagnozy (2 tyg. temu troszke sie uspokoiłam i rzeczywiscie widzę deficyty
małej i może tu tkwi przyczyna zaburzeń jej rozwoju).
pozdr
Marta




Temat: Autyzm czy ZA - diagnoza

znalazłam na stronie fundacji synapsis taki adres:
# Białystok
Ośrodek Szkolno-Terapeutyczno-Opiekuńczy dla Dzieci i Młodzieży z Cechami Autyzmu
ul. Pułaskiego 96, 15-338 Białystok
tel. 085/ 745-37-44 poniedziałek 14.00 – 19.00; środa 14.00 – 19.00
kontakt: Agata Migała
www.ktabialystok.republika.pl oraz www.osto.republika.pl

a na stronie fundacji "niegrzeczne dzieci" jeszcze tyle:
BIAŁYSTOK

OŚRODEK SZKOLNO-TERAPEUTYCZNO-OPIEKUŃCZY DLA DZIECI I MŁODZIEŻY Z CECHAMI AUTYZMU
UL. NOWOWARSZAWSKA 32 B
15-206 BIAŁYSTOK
TEL. 0-85 743-73-21

DZIECIĘCY SZPITAL KLINICZNY IM. DR LUDWIKA ZAMENHOFA
OŚRODEK „DAĆ SZANSĘ”
Ul. WASZYNGTONA 17
15-274 BIAŁYSTOK
TEL. 0-85-745-05-78
TEL. 0-85 745-05-21

po tym, co piszesz, raczej nie wygląda mi to na zespół aspergera. w wypadku ZA
dość typowe jest, że dziecko nie potrafi zrozumieć "kontekstu społecznego"-
czyli właśnie nie uczy się reguł z obserwacji, dużo łatwiej mu zrozumieć
instrukcje (choć różnie to potem bywa z umiejętnością rozpoznania kiedy je
zastosować).

na pewno powodem do niepokoju byłaby dla mnie mowa no i izolowanie się w grupie
(o ile dobrze zrozumiałam zdanie "preferuje zabawę indywidualną"). prawidłowo
rozwijające się dzieci w tym wieku nie są indywidualistami. to wiek, kiedy
dziecko uczy się tworzyć relacje z innymi. jeśli tego nie robi samoistnie, to
-niezależnie od przyczyny- należy mu pomóc

warto też zrobić dobrą diagnostykę zaburzeń integracji sensorycznej.
dobra terapia może znacznie poprawić funkcjonowanie dziecka.
choć oczywiście, jeśli to zaburzenia autystyczne, to nie zastąpi innych działań.



Temat: 2 pytania o diagnostykę ZA
2 pytania o diagnostykę ZA
napiszcie proszę,

1. czy u Waszych dzieci z ZA obserwujecie pojawianie się i zanikanie objawów??
czy utrzymują się one stale na podobnym poziomie?

2. czy w Waszym wypadku diagnostyka ZA uwzględniała obserwację dziecka w
grupie rówieśniczej? i czy to w ogóle możliwe, żeby dziecko z ZA dobrze
funkcjonowało wśród dorosłych oraz młodszych/starszych dzieci a miało duży
problem z rówieśnikami oraz z wykonywaniem poleceń wydawanych grupie, problem
z uczestnictwem w zajęciach grupowych??

dlaczego pytam?
właśnie zakończyliśmy diagnostykę mojego 4-latka w jednym ze stołecznych
ośrodków. diagnostyka zakończyła się właściwie niczym- dostaliśmy
zaświadczenie, że dziecko "ujawnia objawy ze spektrum całościowych zaburzeń
rozwojowych" i ma być nadal obserwowane w kierunku Zespołu Aspergera.
propozycje terapii itp.
Pani psycholog powiedziała nam wprost- że na podstawie danych z wywiadu bez
wątpliwości zdiagnozowałaby ZA. Jednak w trakcie obserwacji nie dało się
potwierdzić części objawów. I tu moje wątpliwości.
Otóż zauważyłam, że objawy wyraźnie nasilają się przy dłuższym pobycie syna w
przedszkolu (po miesiącu chodzenia bez przerw na min. 6 godzin ma książkowy
wachlarz objawów ZA).Jednak gdy zaczęło być z nim naprawdę źle umówiłam go na
diagnostykę, a równocześnie zrobiłam wakacje od przedszkola. Zanim
doczekaliśmy początku diagnostyki syn był już po miesięcznych wakacjach. Urlop
okazał się strzałem w 10: wypoczęty, odstresowany, większość objawów zanikła.
Choć nadal istnieje problem społeczny, fiksacje tematyczne i problem
nadruchliwości (oraz obniżone napięcie mięśniowe, problemy logopedyczne i
problemy z integracją sensoryczną). Czy w takiej sytuacji można podejrzewać
ZA? Może to po prostu zmęczenie?? Reakcja na przedszkolne stresy??

Przy okazji witam serdecznie i pozdrawiam wszystkie mamy z podobnymi
problemami. Widzę, że mam tu nawet sąsiadki (Warszawa/Białołęka) :)



Temat: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrektor
jakie kary panie moga stosowac w przedszkolu, a ktorych nie powinny? Na poczatku
byly problemy, bo ma zaburzenia zwiazane z integracja sensoryczna- dlugo nie
mowil (teraz mowi, ale niewyraznie), odcinal sie od grupy, nie chcial
uczestniczyc w zajeciach-wiec od razu byl postrzegany jako ten inny. W domu jest
dzieckiem rozsadnym, normalnym, bardzo inteligentnym, raz mu sie powie i sie
slucha-zerszta zawsze byl bardzo spokojnym dzieckiem, ktore zawsze myslalo
zanim cokolwiek zrobilo. Z tym, ze zawsze unikal dzieci z racji problemow z
rownowaga, bo fizycznie nie nadazal za rowiesnikami, wiec moze byc troche
niedostosowany spolecznie do swojego wieku. No i ma bardzo przekorny charakter,
ale mozna sie z nim dogadac. Natomiast w przedszkolu panie nie sa w stanie nad
nim zapanowac. Zaczelo sie od noszenia kapci- kupilismy nowe i nie chcial w nich
chodzic. Od trzech miesiecy jest za to karany- kupilismy juz trzecia pare i
sytuacja sie powtarza. Na poczatku dziecko jest zadowolone, chce w nich chodzic,
po kilku dniach noszenia w przedszkolu oznajmia, ze sa brzydkie i nie bedzie w
nich chodzic. Najgorsze jest to, ze wali tymi kapciami dzieci (co mnie dziwi, bo
to zawsze on dostawal od wszyskich i nie potrafil oddac), bo panie w ramach kary
mu je wyrzucaly i tak mu sie spodobalo wyrzucanie, ze rzuca nimi w dzieci.
Ostatnio znowu zaczelo sie bicie dzieci w grupie.W domu tez probowal przylozyc
mlodszemu bratu, ale skonczylo sie na rozmowie, zapowiedzi kary i jest spokoj.
Dziwi mnie to, bo to wyglada tak, ze zaczyna miec jakas koncepcje zabawy (te
zachowania nie wynikaja z agresji, tylko podejrzewam z checi zwrocenia uwagi na
siebie, bo dla niego to jest dowcip dac kuksanca w glowe koledze- zreszta
jeszcze slabo mowi i tak zapewne zwraca na siebie uwage) i nastepuje eskalacja
tych zachowan- kary przedszkolne nie skutkuja, a maly jest coraz bardziej
rozbrykany, konczy sie rzucaniem sprzetem w dzieci, co w domu NIGDY sie nie
zdarzylo. W domu natomiast dziecko jest uosobieniem spokoju i rozsadku.
Najgorsze jest to, ze przy kazdej rozmowie dostaje liste zazalen, tak jakby byl
to tylko moj problem. I slysze, ze w grupie jest tyle dzieci, ze pani nie ma
czasu na zajecie sie dzieckiem indywidualnie.Jak to jest mozliwe, ze
doswiadczeni pedagodzy nie potrafia sobie poradzic przez kilka miesiecy z
czterolatkiem i problem non stop sie powtarza. W koncu powinni potrafic
rozwiazywac takie problemy zwlaszcza. Czy w takim przypadku to jest rzeczywiscie
tylko moj problem, bo tylko slysze "ale ma pani problem", a nikt nawet nie
zparoponowal spotkania, zeby to rozwiazac. Jak takie problemy sa postrzegane od
drugiej strony, czyli od strony pedagogow w przedszkolu? Nie wymagam od pani,
zeby przy nim siedziala, ale nie chce, zeby byl przez kilka miesiecy karany za
to samo przewinienie.



Temat: kazali mi wypisać dziecko z przedszkola,- agresja
Cały problem polega na tym, że do przedszkola integracyjnego strasznie trudno
się dostać - jest ich mało, a chętnych dużo. I np. w Warszawie na Mokotowie
trzeba mieć orzeczenie lekarskie, żeby dziecko zostało przyjęte, a na ile mi
wiadomo orzeczenie o ADHD można wydać dopiero jak dziecko ukończy 6 lat.
Natomiast nikt nie przyjmie dziecka tylko z powodu zaburzeń integracji
sensorycznej.
To jest błędne koło. W innych dzielnicach niby można się dostać bez orzeczenia,
ale też z tym jest trudno. Zresztą nawet już nie próbowałam, bo jak sobie
wyobraziłam dojeżdżanie codziennie przez pół-Warszawy w korkach, to mi się
wszystkiego odechciało. Synuś (który ma niewielkie problemy z IS, tak samo nie
jest określona lateralizacja, kiepska wymowa i trudne przyswajanie nowych słów)
chodzi teraz do zwykłego przedszkola.
Agresja też była, ale na początku jako reakcja na nowe warunki. Obecnie (pół
roku pobytu) bardzo się rozwinął, chociaż i tak widoczne są różnice w ruchach i
mowie w porównaniu do jego współgrupowiczów. Nadal jest bardzo impulsywny,
łątwo go wyprowadzić z siebie i często przez to wpada w tarapaty, niewątpliwie
jest jednym z trudniejszych dzieci. Ale Panie jakoś sobie radzą. Aha, to jest 4
placówka, w której nareszcie się utrzymaliśmy. Z pierwszych 3 (żłobek,
następnie przedszkole prywatne i zajęcia grupowe dla 2-latków ) zostaliśmy
wyproszeni. Wtedy właśnie musiałam zrezygnować z pracy i siedzieć z synem w
domu chodząc tylko na zajęcia adaptacyjne raz w tygodniu.
Nie jest lekko. Bardzo często słyszę uwagi na jego temat, chodziliśmy do
psychologa (który nic zresztą nie stwierdził), staramy się współpracować z
personelem przedszkola tak jak to tylko się da.
I jeszcze - na cały dzień (8-15) synuś zaczął chodzić dopiero od grudnia.
Przedtem był tylko na 4 godz. Wydaje mi się, że dzięki temu jakoś wszystko się
ułożyło - Panie przyzwyczaiły do obecności takiego dziecka w grupie, a synuś
zaakceptował pobyt wśród dzieci.




Temat: Czy to autyzm?
widzę wiele wspólnego z moim synem, który ma teraz 3 lata, z wielu
rzeczy wyrósł, no ale też w sumie juz prawie rok z nim pracujemy.

Dodam, że ma zdiagnozowany opóźniony rozwój mowy i ciągle niejasną
sytuację czy to autyzm, ale z pewnością wiele cech uznawanych za
autystyczne ma.

Aczkolwiek czytając twój opis stwierdzam, że mój syn jednak miał i
tak troche mniej tych niepokojących cech.

Ale też się wgapiał w reklamy. Jak stwierdziliśmy że coś jest nie
tak z tym oglądaniem, telewizor poszedł won z domu, właśnie rok
temu, nie mamy go do dziś, syn ogląda wybrane bajki na komputerze.
Po pozbyciu się tv widac było pierwszą poprawę.

Mój syn głużył, zaczął gaworzyć a potem zatrzymał się w miejscu,
istnieje teoria że to reakcja poszczepienna, ale kto to może
wiedzieć. Pozwalał się też przytulać, kontakt wzrokowy niezły miał.

Wspolne cechy - też miał problemy z unormowaniem pór snu. Terapeutka
integracji sensorycznej wytłumaczyła mi, ze to najprawdopodobniej
jest tym spowodowane, że ma zaburzenia SI. Faktycznie, im dłużej
chodzi na terapię tym lepiej śpi. Ostatnio zmieniłam terapeutę i
zintensyfikowałam zajęcia i jest super. Aczkolwiek w dalszym ciągu
jest raczej sową niż skowronkiem ale może ten typ tak ma. Byle
sypiał regularnie.

U mojego dziecka też były te dziwne humorki, my nazywaliśmy
to "kwękaniem" ;-) nic mu się nie podobało, trudno było go czymś
zainteresować, takie upierdliwe buczenie czasem wydawał z siebie.
Już tego nie ma, jest otwarty, zainteresowany otoczeniem, czasem
jest gorzej jak jest niewyspany. Teraz myślę, że ten kiepski humor
mógł wynikać z "niedospania" był po prostu zmęczony, teraz jak
dobrze śpi jest świetnie, dobry humor.

Nie wiem, czy to autyzm, nie jestem specjalistą.
Jedno jest pewne - dziecko z tego nie wyrośnie a problem będzie się
pogłębiał jeśli rodzice nic nie zrobią. Ale jak ich przekonać - nie
wiem...



Temat: Autyzm czy ZA - diagnoza
nie chcę się wypowiadać na temat trafności diagnozy. nie jestem specjalistą no i
dziecka nie widziałam w życiu na oczy ;)

mój syn ma ZA i jest w podobnym wieku (4,5r), więc wiem, jak trudna jest
diagnostyka tego problemu w takim wieku- kiedy wiele rzeczy można jeszcze uznać
za normę rozwojową. choć z drugiej strony, czy powinno się, jeśli umysłowo (iq)
dziecko jest o połowę starsze?

mój syn też nie stroni od innych dzieci. bardzo by chciał mieć z nimi normalny
kontakt i myślę, że frustruje się kiedy mu nie wychodzi.

ale jego kontakt z innymi wygląda bardzo charakterystycznie- ma wyraźny problem
z przyjęciem zabaw na cudzych zasadach: dopuszcza dzieci do swojej zabawy pod
warunkiem, że postępują wg jego wizji. jak psują mu szyki, to wynocha ;>
do cudzych zabaw w ogóle nie dołącza- jego własne są dla niego najbardziej
fascynujące. poza tym ma wyraźny problem z kontaktem rówieśniczym- ze starszymi,
młodszymi świetnie się dogaduje, z dorosłymi w indywidualnym kontakcie w ogóle
nie widać żadnych problemów- bryluje intelektem i wiedzą. i tylko z rówieśnikami
jakoś mu nie idzie.
a szczególnie mu nie idzie kiedy jest jeszcze pani przedszkolanka, która narzuca
zadania ;) wtedy to już w ogóle porażka- staje okoniem gdzie tylko może i albo
siedzi sam w kącie albo dostaje "ataku adhd" ;>

każde dziecko jest inne. mi się ponoć trafił "książkowy" przykład ZA ;)
skoro Twój syn sam szuka kontaktu z innymi, to hmmm... może po prostu ma
zaburzenia integracji sensorycznej, które mu przeszkadzają w normalnym
funkcjonowaniu, może coś go boli, drażni?

przyjrzyj się, czy bawi się w zabawy naśladowcze, czy odgrywa role, mówi
zabawkami, używa wyobraźni? czy bawiąc się z innymi dziećmi stosuje ich reguły,
czy tylko forsuje własne (przepuszczenie wszystkich i bycie zawsze ostatnim w
kolejce też może być własną, sztywną regułą ;>)
na pewno skonsultować nie zaszkodzi, jeśli się niepokoisz. warto słuchać intuicji



Temat: Dwulatek- niemowa
Mój syn (teraz 3 lata 8 miesięcy) mając 2 lata nie mówił NIC. Ani mama, ani,
tata, ani nie. Dosłownie nic.
Radził sobie mimiką, gestami, buczeniem itp.
I do tego był ogólnie „trudniejszym” dzieckiem. Niechętnie wykonywał polecenia,
był bardzo „humorzasty” (tzn. np. po południowej drzemce budził się z płaczem i
długo trzeba było go uspokajać), był bardzo przywiązany do swoich rytuałów i
maskotek (do tej pory ma poduszki, z którymi usypia i potrzebuje ich np. w
przedszkolu) – niby wszystko w normie, ale takie troszkę bardziej kłopotliwe.
Ogólnie obserwowałam go z niepokojem pod kątem różnych zaburzeń np. autyzmu.
W wieku około 2 lat odwiedziliśmy następujących specjalistów:
badanie słuchu, neurolog, logopeda (3 różnych specjalistów, żaden nie nawiązał
z moim synkiem współpracy), foniatra, psycholog i psycholog-specjalista od
integracji sensorycznej.
Wszystko niby OK, nawet miał podobno prawo nie chcieć pracować z logopeda
jeszcze w tym wieku. Dość fajnie zachowywał się u psychologów – wykonywał
polecenia itp.
Do wieku 3 lat i 2 miesięcy (kiedy to we wrześniu 2004 poszedł do przedszkola)
rozwój jego mowy był słabiutki. Mówił około 30-40 słów (głównie jedno- i
dwusylabowe oraz dźwiękonaśladowcze jak mama, daj, nie, buu, hau-hau itp.,
bardzo proste zdania typu „daj to”, „tata chodź tu”).
Natomiast od września mowa ruszyła w zaskakującym tempie. Teraz, po 5
miesiącach dość nieregularnego chodzenia do przedszkola (sporo niestety
choruje) mówi naprawdę dużo, przede wszystkim widzę olbrzymią poprawę w jego
chęci komunikowania się, której wcześniej po prostu nie było. Dużo nowych słów,
złożone zdania typu „mamo, ty załóż, małe dzieci tego nie potrafią” :-).
Ogólnie super.
Jakość jego mówienia pozostawia bardzo wiele do życzenia, ale nad tym możemy
jeszcze popracować :-).
I zdecydowana poprawa była widoczna już po miesiącu.
Także albo pomogło mu przedszkole, albo po prostu dorósł do mówienia.
I ogólnie stał się dzieckiem znacznie bardziej komunikatywnym i przewidywalnym,
chętniej współpracuje, wykonuje polecenia – jednym słowem widzę same zalety
rozpoczęcia edukacji przedszkolnej.
Pozdrawiam,
Ania



Temat: Piszecie o witaminach i innych, poradzcie, wazne.
mój syn też ma dysfazję - a przynajmniej taką diagnozę.

podobno odróżnienie niektórych odmian dysfazji od zaburzeń ze
spektrum autyzmu jest prawie niemożliwe (nie rozumie pytania więc
odpowiada echolalią lub nie reaguje - jak dziecko autystyczne).

Spotkałam się z opinią, że obecnie spora grupa dzieci (bo jakby nie
patrzeć aktualnie "wykrywalność" autyzmu jest duża) to dzieci z
różnego dypu dyzfazjami. Stąd też (jeśli jest terapia)
następują "cudowne" ozdrowienia tych niby-autystyków. Może coś w tym
jest.

Każde dziecko z dysfazją ma tak naprawdę inną dysfazję. U mojego
syna jest przewaga komponenty percepcyjnej i sensorycznej nad
motoryczną. Co to znaczy? ano to, że mowę opóźniły problemy z
rozumieniem i SI a nie trudności z wymową i artykulacją. Potrafi
powtórzyć trudny wyraz i całe skomplikowane zdanie, a nie rozumie
prostych pytań, jeśli są zadane a nowym dla niego kontekście.

Dlatego u nas efekty daje terapia SI i praca z pedagogiem i logopedą
nad rozumieniem.

Jak mi powiedział kiedyś jeden lekarz, którego zapytałam w czym leży
problem, po prostu "połączenia jakieś w mózgu się nie wytworzyły
albo się dłużej niż u innych strukturyzują".
Przyjęłam do wiadomości, przestałam się zastanawiać czy to nie
autyzm, bo ta wiedza mi nie jest potrzebna - terapia jest w zasadzie
taka sama.

U nas nie ma kłopotów z pamięcią - błyskawicznie uczy się piosenek,
ładnie śpiewa, liczy do 100, zna cały alfabet, kolory, figury i
sporo słów angielskich - tylko to cholerne rozumienie... Co dziwne w
teście na inteligencję (skala bezsłowna Weschlera - tak to się chyba
nazywa)uzyskał bardzo wysoki wynik.

Na szczęście idzie do przodu. Postanowiłam się teraz skupić, oprócz
bieżącej terapii, nad "ulepszaniem" tych połączeń w mózgu :-)
jakkolwiek głupio to brzmi.
Stąd trening słuchowy Johansena, suplementy i niedługo biofeedback.
Zobaczymy.

Dysfazja to nie jest tragedia. Oczywiście, wymaga dużo pracy ale
można w zasadzie wszystkie deficyty nadrobić, chyba że jest jakieś
upośledzenie.

Bubbelek, robiłaś córce jakieś testy na inteligencję? może warto? z
nich oprócz ilości punktów dobry psycholog wyciągnie jakieś
przesłanki do terapii.




Temat: szczepienia - mają wpływ na autyzm?
Rozumiem Twoje dylematy, sama przezywalam cos podobnego i w zasadzie
teraz tez mam ciagly strach "a jesli sie zarazi?", bo jednak nie
zaszczepilam na MMR.
Juz wtedy okolo roku cos mnie niepokoilo - drobne rzeczy niby (synek
wszystkie etapy rozwoju osiagal nieco pozniej niz rowiesnicy, choc
wszystko w normie i lekarze twierdzili, ze sie czepiam i ze taka
jego uroda, nie chcial jesc lyzeczka, w ogole nie przepadal za
jedzeniem, gwaltownie reagowal na halasy - teraz potrafie to nazwac,
ale mam wrazenie, ze wtedy to bylo takie bardziej ogolne przeczucie,
ze cos jest nie w porzadku, taka chyba intuicja).
Na razie synek ma autyzm wykluczony, choc szereg cech mogacych go
sugerowac. Psychiatra (zaangazowany w problemy autystyczne zaznaczam)
pochwalil decyzje o wstrzymaniu szczepien, bo jednak synek jest z
tzw. grupy ryzyka: mial problemy z asymetria i napieciem miesniowym
i ma zaburzenia integracji sensorycznej, co sugeruje niedojrzalosc
badz co badz ukladu nerwowego. Zasugerowal mi, by zaczekac do 5-6
roku zycia i wtedy probowac zaszczepic tylko odra, swinke i rozyczke
zostawic na jeszcze pozniej.
Wiem o ewentualnych powiklaniach tych chorob, ale jednak chyba
zastosuje sie do tych zalecen, choc, jak napisalam na poczatku,
pewien lek we mnie siedzi :-(.
Obawiam sie, ze logiczna decyzje trudno Ci bedzie podjac, musisz
chyba zaufac intuicji. Pewnych rzeczy nie jestes w stanie sama
dostrzec (zwlaszcza wtedy, gdy jest to Twoje pierwsze dziecko),
nawet gdyby byly. Inna rzecz to fachowosc specjalistow, ktorzy
powinni pomagac. Ja zetknelam sie z wieloma lekarzami, ktorzy
przekonywali mnie, ze czepiam sie zdrowego dziecka i wydziwiam (na
wszystko mieli wytlumaczenie - dziecko nie chce jesc - czesto dzieci
karmione dlugo piersia tak maja, nie chce jesc lyzeczka - znow
niektore dzieci tak po prostu maja, brzydzi sie piasku, innych
mialkich konsystencji - taka uroda, rowija sie we wlasnym tempie).
No i wlasnie ta intuicja chyba, jakos mi nie pozwolila spokojnie
uwierzyc w takie wytlumaczenia - jednak dopiero w wieku okolo 2 lat
tych rzeczy niepokojacych zrobilo sie tyle, ze zaczelam szukac
pomocy intensywnie.



Temat: witajcie
witajcie
Po pierwsze witam troche znajomych nickow, ktore znam z innych for, po drugie
osoby, ktorych jeszcze nei znam, a z ktorymi przyszlo mi dzielic bytnosc na
tym forum.
Nie myslalam, ze tu trafie.

Michal ma w tej chwili skonczone 5 lat.
Wlasciwie od poczatku jakies tam klopoty zdrowotne (z zupelnie czyms innym),
ktore myslalam, ze juz minely. Mial niedokrwienei i niedotlenienie
okoloporodowe (i cos tam jeszcze) do tego przykurcze raczek, byl przez 2 lata
rehabilitowany.
Obecnie to wszystko wydawalo mi sie, ze sie cofnelo, ale jednak nie.

Jestesmy jzu po wwizycie w ppp, pierwszych badaniach.
Opinia glosi:
""sporadycznie nawiazywal kontakt wzrokowy, ekspresja mimiki twarzy byl
aograniczona. W rozmowie czesto zbaczal z tematu, wplatal rozne niezrozumiale
watki. W tarkcie zabawy czesto zwracal uwage na nieistotne szczegoly.
Zaobserwowano ponadto nieprawidlowy chwyt olowka, lateralizacja jest nieustalona.
Wynik przeprowadzonego kwestionariusza rozwoju spolecznego i komunikowania sie
wskazuje na mozliwe wystepowanie u chlopca ZA lub podobnych trudnosci
spoleczno-komunikacyjnych. Zaleca sie w zwiazku z tym kontynuowanie diagnozy pod
tym katem i ewentualne objecie dziecka adekwatna do jego potrzeb terapia.
Wykonane testywskazuja jednoczesnie na prawidlowy rozwoj intelektualny. Michal
posiada adekwatny do wieku zasob slow, potrafi definiowac proste pojecia. Jest
spostrzegawczy, ma dobra pamiec wzrokowa, potrafi skupic sie na zadaniu. Slabszy
jest zakres bezposredniej pamieci sluchowej, procesy myslenia rozwiniete sa na
przecietnym poziomie. zaburzona jest koordynacja wzrokoro-ruchowa, chlopiec ma
duze problemy podczas odwzorowywania nawet prostych figur, rozwoj rysunku jest
opozniony"

"Wskazania:
- diagnoza pod katem wystepowania u chlopca ZA
- diagnoza integracji sensorycznej
- poglebienei diagnozy neurologicznej
- zapewnienie chlopcu czasu i miejsca na wyciszenie, pomc w radzeniu sobei z
emocjami
- stosowanie jasnych i krotkich komunikatow kierowanych bezposrednio do chlopca
- zaznajamianie chlopca ze schematem dnia; uprzedzanie o zmianach, ktore maja
nastapic
- rozwijanie sprawnosci grafomotorycznej".

Od ponad roku jestesmy pod opieka Krasnala. Chodzimy tam na rozne zajecia.

6 maja mam pierwsza wizyte u dr Kaminskiej na Ogrodowej w Warszawie i bede
probowala zdiagnozowac Michala.
Obecnie Michas chodzi do normalnego przedszkola, ale zlozylam papiery do
integracyjnego.

To tyle.
Narazie jestem strasznie zagubiona.




Temat: szkolenie SI, Warszawa
szkolenie SI, Warszawa
Zapraszamy na szkolenie:

TERAPIA METODĄ INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

Nr: EI/ 034/ 2007

DATA I MIEJSCE SZKOLENIA

Warszawa: 22 luty 2007r. (godz. 10.00-15.00)

Sala konferencyjna: Warszawska Szkoła Zarządzania Szkoła Wyższa, ul.
Nowogrodzka 3A

Adresaci szkolenia:

Psychologowie i pedagodzy z Poradni Psychologiczno- Pedagogicznych,
Specjalnych Ośrodków Szkolno ? Wychowawczych, logopedzi, pedagodzy specjalni,
terapeuci pracujący z dziećmi ze sprzężonymi zaburzeniami.

Cel:
- Zapoznanie z metodą Integracji Sensorycznej w odniesieniu do dzieci z
opóźnionym rozwojem psychoruchowym.
- Wprowadzenie w diagnozę sensoryczną zaburzeń rozwoju mowy.
- Praktyczne stosowanie wielozmysłowej stymulacji rozwoju mowy czynnej u
dzieci od 3-ciego roku życia ze sprzężoną niepełnosprawnością.

Osoby prowadzące:

Joanna Andrzejewska - Terapeuta Kinezjologii Edukacyjnej, reedukator.
Terapeuta z długim doświadczeniem w terapii i diagnozie dzieci ze
specyficznymi trudnościami w nauce. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego,
ukończone kursy: Psychologia osobowości dziecka w wieku szkolnym, Techniki
pamięciowe, Szybkie uczenie się, Specyfika pracy z osobami psychicznie
chorymi, Praca z dzieckiem z ADHD w szkole i w domu, Zastosowanie Integracji
Sensorycznej w Zaburzeniach Rozwoju Mowy, Zarządzanie zespołem pracowników.

Barbara Tkaczyk - psycholog, instruktor praktycznej nauki zawodu, doradca
zawodowy. Absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie,
ukończone kursy: Komunikacja w grupach pracowniczych, Specyfika pracy z
osobami psychicznie chorymi, Zarządzanie motywacyjne, Planowanie i organizacja
czasu pracy. Uczestnik Konferencji Naukowo-Szkoleniowej "Zapobieganie Agresji
w Szkole".

PROGRAM:

1. Krótki zarys teorii integracji sensorycznej

1. twórca teorii
2. definicja
3. metodologia teorii
4. główne pryncypia

2. Ośrodkowy układ nerwowy ?centra integracji sensorycznej

3. Rozpoznawanie zaburzeń integracji sensorycznej u dzieci

1. zaburzenia modulacji sensorycznej - mechanizm
2. zachowania charakterystyczne dla zaburzeń modulacji sensorycznej

3. Techniki interwencyjne ? pomoc

1. organizacja środowiska
2. zalecenia dla rodziców ? ćwiczenia w domu

c) zalecenia dla nauczycieli ? ćwiczenia w szkole

CENA SZKOLENIA: 220,00zł od osoby

Przy nadesłaniu karty zgłoszeniowej do 19 lutego 2007 r. udzielamy 10%.rabatu

CENA PO RABACIE TYLKO 198 ZŁ

W przypadku zgłoszenia 3.ch osób z jednej placówki 4.ta GRATIS
Płatności należy dokonać do dnia poprzedzającego termin szkolenia

Informacje organizacyjne:

1. Cena obejmuje: uczestnictwo, materiały szkoleniowe, certyfikat
potwierdzający udział w szkoleniu,

serwis kawowy.

2. Warunki udziału: przesłanie formularza zamówienia faxem- 022 622 33 27,

e-mail na adres biuro@socratesscola.pl lub pocztą.

3. Warunki rezygnacji:

Rezygnacja ze szkolenia jest możliwa wyłącznie w formie pisemnej
(e-mail, fax) najpóźniej na 3 dni przed rozpoczęciem szkolenia. Rezygnacja w
terminie późniejszym wiąże się z koniecznością pokrycia kosztów
organizacyjnych w pełnej wysokości. Nieobecność na szkoleniu nie zwalnia z
konieczności dokonania opłaty za udział.

4. Płatność: Przelew na konto:

Bank Handlowy S.A. w Warszawie

72 1030 0019 0109 8530 0005 6833

Prosimy o umieszczenie na przelewie: symbolu i terminu szkolenia.

5. Zmiana terminu:

Zastrzegamy sobie prawo zmiany podanego terminu szkolenia, na wypadek
niemożliwości przeprowadzenia zajęć przez wykładowcę z przyczyn losowych. W
takim razie zwracamy opłatę za szkolenie w pełnej wysokości.

Uwaga: Istnieje również możliwość zorganizowania szkolenia zamkniętego na
Państwa życzenie

Dodatkowych informacji udziela Pani Anna Samsel

tel.: (022) 745 01 05 lub biuro@socratesscola.pl




Temat: warsztaty SI, dla rodzicow
warsztaty SI, dla rodzicow
Warsztaty Edukacyjne dla Rodziców z zakresu metody Integracji Sensorycznej.

Warsztaty prowadzi: Marta Wiśniewska; mgr pedagogiki specjalnej;
oligofrenopedagog, terapeuta integracji sensorycznej.

Od kilku lat pracuje jako nauczyciel i terapeuta SI w przedszkolu specjalnym
z dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną (zespół Downa, autyzm, mpd i
inne). Absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej w W-wie. Ukończyła studia
podyplomowe na Wydziale Psychologii UW z zakresu rehabilitacji dzieci z
zaburzeniami w rozwoju. Pracuje jako terapeuta integracji sensorycznej w
Centrum Rehabilitacji, Edukacji i Opieki TPD "Helenów" w Warszawie oraz w
Centrum Audio-Psycho-Fonologii ESPACE.

Prowadzi zajęcia dydaktyczne ze studentami APS oraz badania doktoranckie nad
zaburzeniami sensorycznymi w autyzmie. Członkini PSTIS, PSOUU oraz
Stowarzyszenia „Bardziej Kochani”. Autorka publikacji na temat wspomagania
rozwoju dziecka niepełnosprawnego. Prywatnie jest mamą chłopca z zespołem Downa.

Termin i miejsce: 31.III – 01.IV.2007 rok, Helenów, ul. Hafciarska 80/86
(dojazd od ul. Czeladniczej)

Tematyka:

I. TEORIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

Wprowadzenie do teorii integracji sensorycznej

„Uczymy się przez zmysły” – jak uczy się mózg (założenia s.i.)

Czynniki predysponujące do deficytów s.i. (wyjaśnienie terminu „deficyt”,
czynniki ryzyka).

Jak oceniamy przebieg procesu integracji sensorycznej – rozpoznawanie
deficytów, metody i techniki diagnostyczne (testy, skale, obserwacja)

„Naukowa zabawa”, czyli sesje terapeutyczne prowadzone metodą s.i. -
ewentualnie prezentacja krótkiego filmu z sesji.

Skuteczność terapii s.i.

Odpowiedzi na ewentualne pytania uczestników warsztatów.

II. DEFICYTY INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

„Dziwne, niepojęte – autystyczne dziecko” – deficyty s.i. w autyźmie dziecięcym.

Charakterystyka deficytów s.i. występujących w zespole Downa.

Specyficzne trudności w uczeniu się i ich związek z integracją sensoryczną.

Zespół Aspergera i zespół Kruchego X– przegląd deficytów z zakresu s.i.

Deficyty w zakresie s.i. w zespole mózgowego porażenia dziecięcego.

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi a deficyty s.i.

Odpowiedzi na pytania uczestników warsztatów.

Prezentacja zastępczych technik terapeutycznych oraz domowego instrumentarium.

Przekazanie uczestnikom literatury oraz materiałów informacyjnych.

Zakończenie warsztatów i pożegnanie uczestników.

WARSZTATY DWUDNIOWE sobota: 10-16, niedziela: 10-14.30

(łącznie 14 godzin dydaktycznych)

koszt: 20 zł od uczestnika

każdy uczestnik otrzyma materiały informacyjne

zapisy i informacja: Urszula Suchecka tel. 507 115 579

warsztaty finansuje Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Integracji Sensorycznej




Temat: Chyba mam ZA i schizofrenię. Co o tym sądzicie?
złudzeniami słuchowymi nigdy nie doświadczyłam żadnych innych
objawów mogących sugerować chorobę umysłową. Poza tym czuję się
dobrze, normalnie i zdrowo, moja świadomość nie jest w żaden sposób
przyćmiona ani nic, myślę bardzo jasno. A może to guz mózgu? Proszę,
powiedzcie co powinnam zrobić w zaistniałej sytuacji. Jeśli sytuacja
zmusi mnie do skorzystania z pomocy psychiatry, chciałabym też
porozmawiać z nim na temat możliwości ewentualnej diagnozy, ale
przecież sami wiecie, że tak naprawdę mało kto się na tym dobrze zna
(szczególnie jeśli mowa o starszym pokoleniu lekarzy), tym bardziej,
że jestem kobietą, a u tych objawy zwykle wyglądają nieco inaczej.
Czy jeśli faktycznie zaczyna się u mnie schizofrenia (czy u ludzi z
ZA wygląda ona tak samo jak u normalnych chorych?) to czy mogłoby to
w jakiś sposób „zaciemnić diagnozę”? W sensie, że lekarz doszedłby
do wniosku, że moje inne symptomy, które wg. mnie są objawami ZA to
w istocie objawy schizofrenii? Mimo że przecież byłam
wyraźnie „inna” od wczesnego dzieciństwa co przemawia za hipotezą
zaburzenia rozwojowego. Zdarzało mi się trzykrotnie widywać
psychologów w przeszłości, w tamtym czasie jednak nie wiedziałam
jednak o zaburzeniach rozwoju (raz było to gdy byłam dzieckiem na
początku lat 90’ i temat ten nie był jeszcze znany, potem byłam u
psychologów nie z własnej woli też ładnych parę lat temu i starałam
się zachowywać jak najnormalniej, tym bardziej, że raz w gabinecie
siedziała ze mną matka, która starała się przeforsować teorię, że
jestem dziwna i sprawiam problemy bo się na niej mszczę, że przez
nią nie mam ojca).
Wasze dzieci mają szczęście, że je wspieracie i rozumiecie ich
zachowania. Moja matka tu jest zupełnym Waszym przeciwieństwem - w
moim domu rodzinnym temat zdrowia psychicznego był zawsze tabu. Jej
wiedza o jakichkolwiek zaburzeniach jest równa zeru. Zresztą i tak
by mi nie uwierzyła – raz widziała chłopca z tym zaburzeniem w „Na
dobre i na złe”, ja też później oglądałam urywki i on został
potraktowany tam bardzo stereotypowo, a wiadomo że sawantowska
odmiana ZA w takiej odmianie jak to pokazują jest względnie rzadka.
Przyznaję że ja też mam masę wiadomości z poszczególnych dziedzin,
ale nie jestem tak nachalna jeśli chodzi o zamęczanie nimi ludzi,
wolę pisać o rzeczach, które mnie interesują na forach bo moje
otoczenie i tak nie będzie miało pojęcia o czym gadam.
Mam też pytanie dotyczące kwestii imigracji do innych krajów. Po
skończeniu studiów zamierzam opuścić Polskę na stałe, czy istnieje
ryzyko, że mogę mieć problemy z władzami emigracyjnymi jeśli okaże
się, że to faktycznie ZA?
Nie wiem czy ma to coś wspólnego z moim problemem, ale mniej więcej
wtedy gdy się zaczął zauważyłam u siebie wyostrzenie się synestezji
i pogorszenie się zaburzeń sensorycznych – mój słuch się wyostrzył i
czasami nawet niezbyt głośne obiektywnie rzecz biorąc dźwięki (np.
głos mojej matki, który nie jest AŻ TAK donośny jak wynikałoby to z
moich reakcji) sprawiają mi nieledwie fizyczny ból; czy to może być
jakoś powiązane ze sobą. Co mi radzicie w tej sytuacji?




Temat: SI- skakanie i ściskanie
No właśnie - bądź tu człowieku mądry. Terapeuci równiez nie mówią jednym głosem,
w zalezności od tego wg jakiej koncepcji pracują - inaczej na odruchy patrzy
Masgutowa (wg swojej koncepcji), inaczej Sally Godard (na kórej Masgutowa sie
poczatkowo oparła).
Wśród samych terapeutów również sa dyskusje, co pierwsze: wygasić odruchy czy
prowadzić SI.
Wg koncepcji A.J.Ayres (twórczyni SI) - podstawowe systemy sensoryczne
(przedsionkowym dotykowy i proprioceptywny) warunkują prawidłowy rozwój w
okresie płodowym i niemowlęcym wpływają na integrację odruchów pierwotnych.
W naturalnym, prawidłowym rozwoju integracja odruchów odbywa sie poprzez
naturalny ruch i prawidłowe pokonywanie kamieni milowych (dlatego tak ważne jest
w okresie niemowlęcym, aby dziecko nie pomijało żadnej fazy rozwojowej), odruchy
nie zintegruja sie dzieki temu, ze naciśniemy w kilku punktach przez 2 tygodnie
na turnusie, a potem mamy "labę", tylko człowiek musi mozolnie dzień po dniu
odtwarzac pewne sekwencje ruchowe; aby odruch miał szansę sie zintegrowac -
ćwiczenie musi być wykonywane minimum przez 6 tygodni codziennie. Wszelkie
teorie i oparte na nich terapie bazujące na plastyczności mózgu mówią o
"magicznych" 6-ciu tygodniach (czy to bedzie NDT, PNF czy inne, w których
przeprowadzano badania obrazowe pokazujące zmiany w mózgu), po których widoczne
sa pewne trwałe zmiany.
SI daje dziecku "drugą szansę" poprzez określoną stymulację w atrakcyjnej
formie. To, co sie odbywa na sali cwiczeń pomiedzy dzieckiem a terapeutą, daje
organizmowi bodziec, aby pewne aktywności kontynuowac w aktywnosciach dnia
codziennego (u wielu dzieci wystarcza ten "bodziec" dawany 1x tygodniowo, u
innych lepiej jest 2, a czasem 3 razy, ale to rzadkość). I lepiej, aby to robił
jeden terapeuta, bo on wie, co dziecku zafundował w trakcie terapii.
W metodzie Sally Goddard obserwujemy (to sa również obserwacje naszego
wykładowcy z Holandii), że dzieci, które wcześniej juz miały SI, szybciej
osiągają postępy w wygaszaniu odruchów.
W SI bardzo dużą wagę przykłada sie do planowania ruchu (praksji) oraz
wykształcenia odpowiedniej somatosensorycznej reakcji adaptacyjnej (umiejętności
przystosowania sie do bodźca) - to jest główny cel terapii SI; odbywa sie to
poprawie odbierania bodźców.
W terapii odruchów zakłada sie, ze silny odruch "blokuje" mózg na niższych
partiach, przez co, wyższe struktury nie mogą w pełni działać. Poprawa odbywa
sie dzięki temu "odblokowaniu". Ale na terapię wg Sally Goddard nie nadają sie
dzieci, które bardzo słabo współpracują, są bardzo zaburzone sensorycznie oraz
dzieci małe. To terapeuta badający dziecko i mający rozeznanie w różnych
metodach terapeutycznych powinien ustalić najlepszy rodzaj terapii.
Równoczesne naładowanie różnych metod czesto nie sprzyja poprawie, tylko
powoduje chaos i zmęczenie.
Naprawde warto poczekać na odpowiedni moment w życiu dziecka, aby rozpocząc nową
terapię.
Nie warto łączyć wszystkiego z wszystkim, bo coś tam jeszcze szwankuje lub jest
nie do końca zintegrowane.
I faktycznie, niektóre dzieci potzrebują rocznej terapii, inne 2 lub 3 lata





Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 180 wypowiedzi • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka